niedziela, 21 lipca 2019

Lista Przebojów Polisz Czart - NOTOWANIE 49 (UWAGA!!! Klikasz w tytuł pierwszej 20-ki i oglądasz teledysk!!!)
















1 N - 1 Liliana Grzesiak - Don't Rain On My Parade

2 1 -1 2 Nosowska - King

3 5 2 14 Paweł Domagała - Opowiem Ci o mnie

4 2 -2 2 Kora - Nie jestem biała i nie jestem czarna

5 4 -1 2 Edyta Bartosiewicz - Lovesong

6 8 -2 5 Strachy Na Lachy - Obłąkany obłok

7 7 - 2 Janusz Radek - Kiedy U-kochanie

8 3 -2 7 Lao Che – Nie raj

9 14 -5 3 Łukasz Łyczkowski & 5 RANO-To jest mój Rock & Roll

10 N - 1 Justyna Jary - A/ja

11 6 -5 2 Lombard – Mury

12 9 -3 7 Waglewski Fisz Emade – Ojciec

13 24 11 13 Gienek Loska Band - Pieśń emigranta

14 19 55 4 Szymon Wydra & Carpe Diem – Płyń
2 15 N - 1 Bartas Szymoniak - Na szczyt 

16 15 -1 3 Nocny Kochanek - Koń na białym rycerzu

17 18 1 8 Sztywny Pal Azji – Iluminacje

18 N - 1 Kwiat Jabłoni - Dziś późno pójdę spać

19 20 1 3 Turbo – Strażnik Światła

20 27 7 11 Gaba Kulka – Niejasności

21 13 -8 3 Kazik & Zdunek Ensemble - Wojny

22 26 4 4 Kazik i Kwartet Proforma - Gdybym miał kogoś

23 N - 1 Szklane oczy - Łzy

24 10 -14 7 Lubelska Federacja Bardów - Autorski wieczór

25 39 14 2 Agnieszka Truszczyńska - Chwytać serce

26 22 -4 2 Izabela Szafrańska - Aniele słabych

27 N - 1 Patrycja Kamola & Gabriel Fleszar - Rozbitkowie

28 23 -5 2 Farben Lehre - Stacja Wolność

29 16 -13 4 Illusion - Kto jest winien

30 25 -5 2 Mirosław Czyżykiewicz - Bieg lat


Warto odnotować, że piosenka z filmu Funny Girl w wykonaniu Barbry Streisand już po raz drugi w historii Polisz Czart wygrywa nasze notowanie w wykonaniu nastoletniej wokalistki. Przed kilku laty interpretacja dokładnie tej samej piosenki dała 1 miejsce Julii Nykiś. Ech chciałoby się powiedzieć... gdzie te evergreeny? Mam nadzieję, iż młodzież zna jeszcze  słowo evergreen

31 17 -14 2 Riverside - River Down Below
32 11 -21 2 Lubelska Federacja Bardów, Piotr Selim - Kobiety mojego życia
33 12 1 3 Marek Andrzejewski – Hasztagi
34 46 12 2 Katedra - Dziewczyna z obrazka
35 N - 1 Teatr Piosenki Mlyn - Cicho, cichuteńko
36 29 -7 2 Ola Idkowska - Karuzela z Madonnami
37 N - 1 Mortas - Dom 
38 33 -5 2 Deb - Przestrzeń
39 N - 1 Piotr Rytlewski i Julia Włodarz. - To było więcej
40 N - 1 Anna Mierzwa - Bo we mnie jest seks
41 30 -11 2 Voo Voo feat. Barbara Wrońska - Przyśniła się Dzieciom Polska
42 37 -5 2 Grażyna Kumiega - Jestem
43 N - 1 Hunter - Figlarz Bugi
44 31 -13 22 Dezerter - Nienawiść 100%
45 N - 1 Leszek Cichoński & Malford Milligan z Os NFM  we wR - Thanks Jimi
46 36 -10 2 Igo - Mowia mi
47 N - 1 MNO - Bloki
48 21 -27 2 Iwona Manista-Kutryś - Tylko bądź
49 N - 1 Indivi-duo - Ciemna strona mocy
50 N - 1 Tangram + - The Power Of Love

niedziela, 14 lipca 2019

Lista Przebojów Polisz Czart - NOTOWANIE 48 (UWAGA!!! Klikasz w tytuł pierwszej 20-ki i oglądasz teledysk!!!)



1 N - 1 Nosowska - King

2 N - 1 Kora - Nie jestem biała i nie jestem czarna

3 3 - 6 Lao Che – Nie raj

4 N - 1 Edyta Baertosiewicz - Lovesong

5 30 25 13 Paweł Domagała - Opowiem Ci o mnie

6 N - 1 Lombard – Mury

7 N - 1 Janusz Radek - Kiedy U-kochanie

8 8 - 1 Strachy Na Lachy - Obłąkany obłok

9 23 14 7 Waglewski Fisz Emade – Ojciec

10 22 12 6 Lubelska Federacja Bardów - Autorski wieczór

11 N - 1 Lubelska Federacja Bardów, Piotr Selim - Kobiety mojego życia

12 32 20 2 Marek Andrzejewski – Hasztagi

13 N - 1 Kazik & Zdunek Ensemble - Wojny

14 N - 1 Łukasz Łyczkowski & 5 RANO - To jest mój Rock & Roll

15 N - 1 Nocny Kochanek - Koń na białym rycerzu

16 14 -2 3 Illusion - Kto jest winien

17 N - 1 Riverside - River Down Below

18 21 3 7 Sztywny Pal Azji – Iluminacje

19 35 16 3 Szymon Wydra & Carpe Diem – Płyń

20 19 -1 2 Turbo – Strażnik Światła

21 N - 1 Iwona Manista-Kutryś - Tylko bądź

22 N - 1 Izabela Szafrańska - Aniele słabych

24 36 12 12 Gienek Loska Band - Pieśń emigranta

23 N - 1 Farben Lehre - Stacja Wolność

25 N - 1 Miroslaw Czyzykiewicz - Bieg lat

26 7 -19 3 Kazik i Kwartet Proforma - Gdybym miał kogoś

27 20 -7 10 Gaba Kulka – Niejasności

28 46 18 2 Dziady Kazimierskie - Wetrna Hora

29 N - 1 Ola Idkowska - Karuzela z Madonnami

30 N - 1 Voo Voo feat. Barbara Wrońska - Przyśniła się Dzieciom Polska

31 N - 1 Dezerter - Nienawiść 100%

32 24 -8 9 Maleo Reggae Rockers - Nie Mów Nie

33 N - 1 Deb - Przestrzeń

34 33 -1 18 Old Breakout – Modlitwa

35 N - 1 Abodus - Jestem

36 N - 1 Igo - Mowia mi

37 N - 1 Grażyna Kumiega - Jestem

38 40 2 15 Kabanos feat. Zacier – Balony

39 N - 1 Agnieszka Truszczyńska - Chwytać serce

40 37 -3 9 Closterkeller – Kolorowa Magdalena

41 39 -2 14 Hetman - Czarny chleb i czarna kawa

42 50 8 3 Shakin Dudi - Anonimowy abstynent

43 N - 1 Kryzys & Muniek - Armageddon 2014

44 42 -2 17 Joanna Kołaczkowska & Blues Flowers – Blues o Zenonie L

45 N - 1 Staszek Głowacz - Wolę raczej być niż mieć

46 N - 1 Katedra - Dziewczyna z obrazka

47 45 -2 7 Zdrowa Woda - Ciechociński blues

48 49 1 2 Normalsi - Nie pozwól mi

49 34 -15 5 Ga-Ga Zielone Żabki - Jak wygląda prawdziwe życie

50 N - 1 Porażeni - Nie jesteś sam

niedziela, 7 lipca 2019

Przeboje Roku 2018 - Pełne wydanie (UWAGA!!! Klikasz w tytuł pierwszej 20-ki i oglądasz teledysk!!!)









1 Hey - 2015

2 Kult - Opowiadam się za miłością

3 Strachy Na Lachy - Co się z nami stało?

4 Organek - Mississippi w ogniu

5 T. Love - Marta Joanna od Aniołów

6 Mela Koteluk - Melodia ulotna

7 Marek Andrzejewski - Ballada o Czarnym Wtorku

8 Marek Andrzejewski – Kiedykolwiek

9 Janusz Radek - Nie mów, że dotyk

10 Dezerter – Paradoks

11 Scorpions - Tainted Love

12 Voo Voo - Słowa pożegnania

13 Sztywny Pal Azji – Luxtorpeda

14 Farben Lehre – Wolność

15 pARTyzant - Kenopsja

16 Kortez – Pierwsza

17 Janusz Radek - Manekin start

18 Riverside - The Depth Of Self Delusion

19 Agnieszka Truszczyńska – Niekochanie

20 Mikromusic - Synu

21 Joanna Kołaczkowska & Blues Flowers – Blues o Zenonie L.

22 Gienek Loska Band - Pieśń emigranta 

23 Piotr Selim - Specjalista od wzruszeń

24 Lao Che – Nie raj

25 Nocny Kochanek - Dziewczyna z kebabem

26 Lubelska Federacja bardow - Autorski wieczór

27 Sztywny Pal Azji – Iluminacje

28 Paweł Domagała - Opowiem Ci o mnie

29 Piotr Selim - W rytmie bolera

30 Kabanos feat. Zacier – Balony

31 Gaba Kulka – Niejasności

32 Piotr Woźniak - Tango Mortale

33 Waglewski Fisz Emade – Ojciec

34 Jan Kondrak - Miłości mej pierwszej

35 Mirek Czyżykiewicz – Wieniczka

36 Hetman - Czarny chleb i czarna kawa

37 Strachy Na Lachy - Obłąkany obłok

38 Closterkeller – Kolorowa Magdalena

39 Old Breakout – Modlitwa

40 Maleo Reggae Rockers - Nie Mów Nie

41 Lubelska Federacja Bardów - Kowalski jako taki

42 Ga-Ga Zielone Żabki - Jak wygląda prawdziwe życie

43 Paweł Szymański - Mija czas

44 Agnieszka Truszczyńska - The Morning

45 Kasia Moś – Charlene

46 Klub Zdesperowanych Romantyków - Dopóki serce bije

47 Zdrowa Woda - Ciechociński blues

48 Lombard – Szara ulica

49 Kazik i Kwartet Proforma - Gdybym miał kogoś

50 Illusion - Kto jest winien

51 GrubSon & BRK (Gruby Brzuch) – Szansa

52 Tabu - Kasia

53 skołowani - kolęda

54 L.U.C ft. K. Prońko, K2, Mesajah - W związku z tym

55 Eltron John - Since

56 Happy Prince - Don’t let go

57 Remi & Falko - Metafora i oksymoron

58 Remi & Falko – Świąteczna Piosenka

59 X Projekt - Mercado del Este

60 Nikt - Przeciwko wszystkim

61 Katedra – Kiedy zgasło serce

62 Reszta Pokolenia - Gdzie będziesz

63 Aleksandra Woch – Pył

64 Axis Mundi - Uszy i Oczy

65 Olga Szmidt - Funabre

66 Turbo – Strażnik Światła

67 Raggafaya - Tango i Rumba

68 Skołowani - Skołowani

69 Ukeje – Stan nieważkości

70 d light ft. Tomek Gębarowski - Baltic Sea Dancing

71 Ahawa - Trzeba być dobrym

72 Shakin Dudi - Anonimowy abstynent

73 Zuzanna Płaza - Babę zesłał Bóg

74 Mika Urbaniak - Follow You

75 Odpust Zupełny - Ballada o dwóch krukach

76 Natalia Świtała - In The Arms Of The Angel

77 Nika Boon - Moje serce

78 Piotr Wróbel - Ty i Ja i Świat

79 Szymon Wydra & Carpe Diem – Płyń

80 Pablopavo i Ludziki - Dancingowa piosenka miłosna

81 Ereles - W tę noc

82 Marek Andrzejewski – Hasztagi

83 Pokahontaz ft. Kaliber 44 – 404

84 Remi & Falko - Nie boję się już

85 Taraka feat. Bohdan Łazuka - Chłopcy Jaskiniowcy

86 Bartek Kulik & Późne Lato - 10 lat później

87 Scream Maker – Cisza

88 Stara Szkoła - Krwawa jatka

89 Ziemia Zakazana - Cztery ściany absurdu

90 Damian Luber Quartet -Time to heal my soul

91 Hungarica & G Kupczyk - Przybądź wolności

92 Jan Kondrak - Za nic do dodania

93 YAVENIRIE - Something Is Coming

94 Angelika Salus feat. Adrian Karczewski - Galimatias

95 Curcuma - Ziemia niczyja

96 Rock Paper Sister - Pociąg do nikąd

97 YANISH - Wiosenna Alergia

98 Dogs Head - Other Side

99 Myśli Rozczochrane Wiatrem Zapisane – Kamienie

100 Ania Loranty - Jestem śniegiem

niedziela, 23 czerwca 2019

Przeboje Roku 2017 - Pełne wydanie (UWAGA!!! Klikasz w tytuł pierwszej 20-ki i oglądasz teledysk!!!)









1 Eklektik  Inna

2 Marek Andrzejewski Kiedykolwiek

3 Piotr Selim Specjalista od wzruszeń

4 Janusz Radek Nie mów że dotyk 

5 Natalia Świtała In The Arms Of The Angel

6 Ola Idkowska Summertime

7 Hey 2015 

8 Agnieszka Truszczyńska Niekochanie

9 Kult Opowiadam się za miłością 

10 Organek Mississippi w ogniu

11 Naked Root Way Down

12 Farben Lehre Wolność

13 Fill W męskim gronie

14 Jaruś I Loved Her First 

15 Naked Root Anytime, anywhere

16 Less Free falling

17 Venflon Tu i teraz

18 Julia Nykiś Shy boy

19 Metasoma Just Breathe

20 Kult Wstyd

21 Jan Kondrak Za nic do dodania

22 Naked Root Babe

23 Sztywny Pal Azji Luxtorpeda 

24 Eklektik Zwątpienie

25 K2 II moment 

26 Leonard Luther Emigranckie tango

27 ANN Do końca

28 Bad Solution Drowning

29 Helless Wysysacze

30 Mela Koteluk Melodia ulotna 

31 Agnieszka Truszczyńska The Morning

32 Janusz Radek Żałuję każdego dnia bez Ciebie

33 Strachy Na Lachy Co się z nami stało

34 Venflon Obcy

35 Artur Rojek Cucurrucucu Paloma

36 Milczenie Owiec Niewiele

37 Old Breakout Modlitwa

38 Mikromusic Tak mi się nie chce

39 Voo Voo Słowa pożegnania

40 Loa Karma Utopia

41 Kasia Moś Charlene 

42 T. Love Marta Joanna od Aniolow

43 Katedra Kiedy zgasło serce

44 Złe Psy Prawda

45 Kabanos feat. Zacier Balony 

46 K2 Twój fire

47 Setin Necessary

48 Julia Nykiś  Don’t Rain On My Parade

49 Ceti I Know

50 Scorpions Tainted Love

51 Quo Vadis Quo Vadis II

52 Joanna Kołaczkowska & Blues Flowers Blues o Zenonie L.

53 Mietek&Toffik Bycza krew

54 2 Tm 2,3 888

55 Hetman Czarny chleb i czarna kawa

56 Create Ptaki

57 Dr. Hackenbush 90 procent

58 Made In Poland Wezwanie

59 Pawel Szymański Mija czas

60 Materia Give Me Some Free 

61 Natalia Świtała My Immortal

62 Zen Mało ważne

63 Satin Mila Back To Black

64 BU Rekompensata

65 L.U.C ft. K. Prońko, K2, Mesajah   W związku z tym

66 November Project Optymista

67 H5N1 Warto żyć

68 Over the Under If you pay

69 Rahim Sekunda

70 Adrian Szejka Za tych dobrych

71 Julia Nykiś Boję się

72 Riverside The Depth Of Self  Delusion

73 Kult Zabiłem ministra finansów

74 Limboski W trawie

75 Vis Maior Wierzba

76 Venflon Miłość (sztuka Upadku)

77 Piotr Woźniak Tango Mortale

78 Green OniOn Dziękuję Ci

79 GrubSon & BRK (Gruby Brzuch) Szansa

80 Chico Paranoja

81 Paweł Domagała Opowiem Ci o mnie

82 Kult Prosto

83 Topielica Sen

84 Buka & Rahim Krok na szczyt

85 Kwiato Powietrze

86 Vixen Dwie siły

87 Abodus Kokon

88 Bob One ft. Bas Tajpan Daj z siebie wszystko

89 Pokahontaz ft. Rahim Pompuj pompuj

90 WhitePin Obudź się 

91 Scream Maker Cisza

92 Rockasta  Caste of Titans

93 Psychoneurosis Agenda 2030

94 Remi & Falko Miłość koszulę łzami poplami

95 Farben Lehre   Wariat

96 Carnage Get on the Chopper

97 EjPiEj Alternatywa

98 Remi & Falko Świat jeszcze istnieje

99 Medusa Dog Soldier

100 NIEVIEM Fick

czwartek, 20 czerwca 2019

23 czerwca 2019 po ponad rocznej przerwie na antenę powraca Lista Polskich Przebojów Radia WNET Polisz Czart!

Przeboje Roku 2017 już w najbliższą NIEDZIELĘ! (Jeśli wszystkie przesyłki dotrą na czas i wrocławskie studio Radia WNET szczęśliwie ruszy) W najbliższą niedzielę 23 czerwca W SAMO POŁUDNIE po ponad rocznej przerwie na antenę powraca Lista Polskich Przebojów Radia WNET Polisz Czart. Po 3 latach brytyjskich przy technicznym i moralnym wsparciu Bogumiła Skoczylasa i 3 latach irlandzkich, które za sprawą Tomasza Wybranowskiego jeszcze bardziej rozpowszechniły jej ideę i  we wrześniu 2017 zaprowadziły naszą zabawę do Warszawy w gościnne objęcia Krzysztofa Skowrońskiego i jego zacnej ekipy.


 Lista Lista Polisz Czart znów żyje, a swoje pierwsze dwie odsłony poświęci Przebojom Roku 2017 (23 czerwca) oraz Przebojom Roku 2018 tydzień później. Za wszelkie obsuwy spowodowane możliwymi do wystąpienia problemami kuriersko-technicznymi z góry przepraszam i liczę na to, iż nasz pierwszy raz po długiej przerwie wypali tak, jak należy

niedziela, 9 czerwca 2019

„Kiedy był przy mnie, niczego więcej nie pragnęłam.” Z włoską wokalistką Concettą „Faridą” Gangi – wielką miłością i muzą Czesława Niemena rozmawia Sławek Orwat

Zdjęcie wykonane tuż przed wywiadem
- Przyszła pani na świat jako Concetta Gangi w jednej z niewielkich, malowniczo położonych miejscowości na zboczach Etny.

- Dokładnie w miasteczku Bronte niedaleko Katanii.


- Pani mama była Arabką i urodziła się w egipskiej Aleksandrii, a jedna z pani babć pochodziła z USA. W jakim stopniu ta wielokulturowość, w której pani dorastała, wpłynęła na pani twórczą wyobraźnię i artystyczną tożsamość?

- Rzeczywiście czuję się nieco inna i na pewno nie można o mnie powiedzieć, że jestem typową Włoszką, ale trudno jest też jednoznacznie stwierdzić, że ta wielokulturowość jakoś szczególnie wpłynęła na postrzeganie przeze mnie świata, albo na moją artystyczną wrażliwość. Każdy z nas posiada przecież jakieś dobre i złe cechy, a to, co chyba najbardziej chciałam zawsze przekazać poprzez moje piosenki, to przede wszystkim jakąś prawdę i szczerość wobec tych wszystkich, dla których moje przesłanie jest ważne i inspirujące.

- Jak powszechnie wiadomo, pani sceniczne imię Farida nie pojawiło się z przyczyn artystyczno-marketingowych. Ten słodki przydomek otrzymała pani już we wczesnym dzieciństwie, a zawdzięcza go pani swojej egipskiej babci.

- Tak, "farida" po arabsku oznacza "słodki cukierek", ale ja uważam, że to imię nie tylko jest słodkie, lecz przede wszystkim piękne i tajemnicze.

- Przed wielu laty podczas kolacji tuż po zakończeniu jednego z pani mediolańskich koncertów, kelner podobno przekazał pani zapakowany w serwetkę kosztowny pierścionek z dedykacją od tajemniczego księcia... "dla najpiękniejszego stworzenia, jakie kiedykolwiek widziałem". Pewnie jeszcze nie jeden raz była pani obiektem podobnych westchnień, a wymyślony przez pani babcię przydomek jedynie potwierdza, że musiała pani być prześliczną istotą już od wczesnego dzieciństwa. Czy ta wyjątkowa uroda pomagała pani w robieniu kariery, czy raczej przeszkadzała?


- Na pewno mi nie pomagała, chociaż producenci i promotorzy mogli niejednokrotnie tak myśleć. Owszem, dzisiejszy świat często wartościuje artystę przez pryzmat jego urody, ubrań, biżuterii i innych walorów zewnętrznych. Ja jednak zawsze starałam się być daleko od takiego myślenia o sobie i uparcie pomniejszałam rolę urody w kontekście moich sukcesów jak i osiągania kolejnych szczebli kariery. Jedno jest pewne - nigdy świadomie się nie sprzedawałam.

- Ile miała pani lat, kiedy odkryła pani w sobie talent wokalny i czy ujawnił się on spontanicznie, czy też ktoś z najbliższego otoczenia nieustannie w pani tę świadomość pielęgnował?

- Śpiewałam i tańczyłam już w wieku trzech lat, o czym wielokrotnie opowiadała moja mama. Jednocześnie był w mojej najbliższej rodzinie wujek Vicenzo, który wielokrotnie moim rodzicom powtarzał - uważajcie na nią, bo to dziecko ma ogromny talent. Ponadto nie bez znaczenia były też u mnie tradycje rodzinne - siostra  mojej mamy także była śpiewaczką.

- Czyli śmiało można powiedzieć, że wchodziła pani w dorosłe życie ze świadomością, że scena jest pani naturalnym środowiskiem i życiowym przeznaczeniem?

- Odkąd sięgam pamięcią, nigdy nie interesowały mnie lalki czy zabawy z dziećmi. Zawsze wiedziałam, że będę śpiewać i że scena jest ogromnie ważną częścią mojego życia. Zawsze też poprzez śpiew najpełniej potrafiłam wyrażać takie nastroje jak złość, radość, smutek oraz wszystkie inne towarzyszące naszemu życiu emocje.


- W roku 1966 na Festiwalu Nieznanych w Ariccia zorganizowanym przez Teddy'ego Reno i Ritę Pavone wystąpiła pani jako Ketty Gangi. Czy to był właśnie ten występ, który otworzył pani drogę do kariery?

Opera Leśna Farida z Januszem Zielińskim z Enigmatic
i Marią Gutowską (fot. Stefan Figlarowicz)
- I tu ponownie pojawia się wujek Vicenzo, który nieustannie czuwał nad moim rozwojem wokalnym i który osobiście zadbał o najdrobniejsze organizacyjne formalności, dzięki czemu mogłam się wtedy w Ariccia pokazać. I rzeczywiście ranga tego wydarzenia, a zwłaszcza pozycja artystyczna jego organizatorów dawała młodym, dobrze zapowiadającym się wokalistom nadzieję na prawidłowy rozwój ich talentu i tym samym na o wiele szybsze osiągnięcie sukcesu.

- Czyli można powiedzieć, że wujek Vicenzo był pani pierwszym promotorem i managerem?

- Zdecydowanie tak (śmiech).



- Dwa lata po Festiwalu w Ariccia, czyli w roku 1968 nagrała pani swoją pierwszą piosenkę zatytułowaną "Superman", która nie tylko pojawiła się w filmie "Wspaniali trzej Supermeni w Tokio", ale - co dla wokalistki jest chyba najistotniejsze - ukazała się również na płycie będącej zapisem jego ścieżki dźwiękowej.

fot. Sławek Orwat
- Była to koprodukcja włosko-niemiecka w reżyserii Bitto Albertiniego, a od strony muzycznej kierowana przez Ruggero Cini. Z perspektywy czasu nie uważam dziś jednak tego filmu za jakieś moje szczególnie znaczące osiągnięcie. O wiele ważniejszym dla mnie wydarzeniem roku 1968 było natomiast ciepłe przyjęcie wydanych na jednym krążku piosenek "Io per lui" i "Il Pianoforte" oraz utworu "La voce del silenzio".


- I bodajże od tego momentu rozpoczęło się pani artystyczne życie pod imieniem Farida?

- Tak.

Farida z Marią Gutowską fot. Stefan Fiflarowicz
- Ważną decyzją dla pani kariery było też rozpoczęcie współpracy z popularnym rzymskim Piper Club, gdzie wykonywała pani niezapomniane evergreeny takich mistrzów jak Mikis Theodorakis, niedawno zmarły Charles Aznavour czy niezapomniany przedstawiciel genueńskiej szkoły song-writerów Luigi Tenco.

- Śpiewałam tam również piosenki autorskie, w tym najbardziej popularną "Vedrai, vedrai", a co do wspomnianych standardów, to warto dodać, że były one świetnie zaaranżowane i smakowicie podane w jazzowo-rockowym sosie a'la Billie Holiday i Janis Joplin.

- Wielu miłośników pani talentu dopatruje się ogromnego podobieństwa barwy pani głosu do barwy głosu Janis Joplin. W jednym z wywiadów mówi pani o tym w następujący sposób: "to porównanie oczywiście mi pochlebia. Ona na scenie była jak wulkan, a ja wychowałam się na zboczu dymiącej Etny i dlatego głęboko wierzę w gniew i ciepło mojej ziemi, przez co nieobca jest mi podobnie jak jej żarliwość i desperacja w kierunku życia, miłości i pasji. Niestety, przychodzą w naszym życiu i takie chwile, które zmuszają nas do dokonania bolesnych wyborów, przewartościowania priorytetów i całkowitej zmiany dotychczasowego stylu życia, a nawet rezygnacji z wielu ważnych dla nas ideałów." Czy ta refleksja wypływa z pani osobistych przeżyć?


fot. Sławek Orwat
- Wyszłam za mąż pod koniec lat 60-tych. Moja młodość przypadła na okres, kiedy artyści zmuszani byli przez wytwórnie do ukrywania przed światem faktu posiadania dzieci. Ja nigdy nie poszłam w tym kierunku. Postanowiłam swoje dzieci wychować samodzielnie i w najmniejszym stopniu ich istnienia nie ukrywać. Na początku lat 70-tych urodziłam syna Jonathana, a w drugiej połowie tej dekady córkę Martinę. Taka decyzja zmusiła mnie jednak do świadomej rezygnacji z wielu ważnych dla mnie spraw i właśnie o tym jest ta wypowiedź.

- Z czym kojarzy się pani piosenka "Pensami stasera"?

- Z miłością...


- Wykonała ją pani podczas niezapomnianego festiwalu "Cantagiro" w roku 1970, który całkowicie odmienił pani życie.

fot. Hieronim Dymalski
- Finał tego festiwalu regularnie odbywał się w Fiuggi i każdego roku był wielką, radosną manifestacją jedności wszystkich biorących w nim udział wykonawców pochodzących zarówno z Włoch jak i z zagranicy. We mnie jednak wtedy eksplodował zupełnie inny rodzaj jedności. Czułam, jak pomiędzy mną i Czesławem Niemenem, który wówczas również się tam pojawił, rodzi się trudne do wyjaśnienia, niespotykane porozumienie dusz zaskakujące tym bardziej, że przecież wcześniej kompletnie się nie znaliśmy. Pamiętam tylko, że tak bardzo wystraszyłam się tego, co wtedy się we mnie rodziło, że świadomie i wbrew sobie zaczęłam po prostu go unikać.

- Dlaczego aż tak bardzo wystraszyła się pani tego uczucia?

- Bo ono wybuchło bardzo krótko po moim ślubie. Cały mój świat przewrócił się do góry nogami, a w mojej głowie powstało takie zamieszanie, że nawet nie pamiętam, kiedy zrodziła się we mnie myśl, że mój mąż to tylko mój przyjaciel! Ten strach był we mnie tak ogromny, że z początku naprawdę nie chciałam przyjąć tego daru od losu i robiłam wszystko, aby być jak najdalej od Czesława, a przede wszystkim konsekwentnie unikałam jego spojrzeń.


- Przeznaczenie było jednak bezlitosne. Jeszcze tego samego roku otrzymała pani zaproszenie do udziału w międzynarodowym festiwalu piosenki w Sopocie. Czy pani naprawdę liczyła na to, że ktoś taki jak Czesław Niemen nie pojawi na tej rangi wydarzeniu?

fot. Hieronim Dymalski
- O tym, że to Czesław był bezpośrednim sprawcą zaproszenie mnie w roku 1970 do Sopotu dowiedziałam się... dwa lata temu! Tak, nie przesłyszał się pan... dopiero w roku 2017 po raz pierwszy usłyszałam, że był jedynym człowiekiem, który zabiegał wtedy u organizatorów o mój udział, ale sam nigdy mi o tym nie powiedział.


- I nie wzbudził pani podejrzeń nawet jego przyjazd na lotnisko z bukietem orchidei?

- Pomyślałam wtedy, że jako jeden z uczestników festiwalu posiadał naturalną wiedzę, kto na nim wystąpi, przez co jego przyjazd na lotnisko kompletnie nie skojarzyłam z zaangażowaniem w jego działania organizacyjne. Poza tym przez cały czas byłam przekonana, że za wszystkim stoi jedna z włoskich agencji, która do tego stopnia aktywnie uczestniczyła w tych działaniach, że w pewnym momencie nawet moi włoscy koledzy-artyści podchodzili do mnie i pytali - Po co ty jedziesz do tej Polski? Przecież tam nic nie ma (śmiech). Na co ja im odpowiadałam, że podczas "Cantagiro" poznałam jednego artystę z Polski, który posiada imponującą dyskografię i jest wyjątkowo utalentowanym człowiekiem.


Najstarsza córka Cz. Niemena M. Gutowska to zdjęcie nieznanego autora dostała
od swojego Taty. Zdarzyło się to już po rozstaniu z Concettą. Kiedy Maria zrobiła
Faridzie niespodziankę, wręczając skan tej fotografii, Concetta nie miała pojęcia 
od kogo Cz. Niemen to zdjęcie otrzymał i jak je zdobył
- Jednak już podczas próby z orkiestrą strach z Fiuggi powrócił do pani z taką siłą, że zdenerwowała pani swoim brakiem koncentracji samego dyrygenta.

- Podobno miał nawet krzyczeć - kogo wy mi tu przywieźliście!? Doskonale widziałam tę jego złość i bardzo źle się z tym czułam. Jednocześnie na mnie takie sytuacje zawsze wpływają mobilizująco i gdzieś tam w środku sobie wtedy przyrzekłam - poczekaj, wieczorem jak zaśpiewam, to na pewno zmienisz zdanie.

- Wyśpiewała pani "Nagrodę Publiczności" i w krótkim czasie stała się pani gwiazdą w krajach Europy wschodniej.

- A dyrektor orkiestry tym razem był tak oczarowany moim występem, że kiedy skończyłam śpiewać, podszedł do mnie, uklęknął, aby mi podziękować i powiedział, że byłam wspaniała.

- Przypomnijmy jeszcze, że zaśpiewała pani wówczas...

- ...dobrze znaną z "Cantagiro"... "Pensami  stasera". A wracając do tej nieszczęsnej próby, to nie był to z mojej strony typowy problem z koncentracją. Ja wtedy zwyczajnie nie miałam już wcale ochoty śpiewać! Czesław był niemal wszędzie, jego spojrzenia w moją stronę nie znikały nawet na ułamek sekundy, a czara goryczy podczas tej próby przelała się, kiedy poślizgnęłam się i z hukiem upadłam na środku sceny (śmiech).


- Przyzna pani jednak, że była w tym pani upadku też i pewna symbolika. Cały pani świat przecież też przewrócił się do góry nogami, co potwierdzają pani słowa - "myślałam o całym swoim życiu, o małżeństwie, rodzinie, trudnościach, które nastąpią, bo już wiedziałam, że między nami rodzi się wielka miłość". Czy dobrze rozumiem, że w Sopocie złożyła pani w końcu broń i ostatecznie zakończyła tę nierówną walkę z przeznaczeniem?

- Tak.

fot. Hieronim Dymalski
- W jakich okolicznościach Czesław Niemen po raz pierwszy wyznał pani miłość?

- Powiedział mi to od razu po przyjeździe z lotniska.

- Jak pani wspomina warszawskie mieszkanko przy ul. Niecałej?


- Pamiętam doskonale. Nazywałam ją "Niekala".

 - "Tam odcinałam racjonalne myślenie o tym, że kiedyś za te chwile szczęścia przyjdzie nam obojgu zapłacić. " - przyznała pani po latach. Jaki był bezpośredni powód smutnego zakończenia tej szalonej miłości, której po miesiącach wewnętrznej walki nie bacząc na konsekwencje w końcu pozwoliła pani wejść do swojego życia?

fot. Hieronim Dymalski
- Wraz z pojawieniem się tego uczucia, bardzo poważnie zachorował mój tato. Jestem osobą głęboko wierzącą i kocham Jezusa z całego serca. Podczas jednej z modlitw złożyłam Mu obietnicę, że jeśli sprawi, że mój ojciec wyzdrowieje, wrócę do Włoch.

- Czy człowiek ma prawo poświęcić miłość za miłość?

- Myślę, że tak.

- Jeśli dziś - bogatsza o lata doświadczeń i refleksji - miałaby pani podjąć tę decyzję po raz drugi, jaka by ona była?

- Teraz to ja już żyję życiem moich dzieci, ale doskonale rozumiem, że to pytanie dotyczy tamtej sytuacji. Tak... gdybym potrafiła cofnąć czas, na pewno zostałabym z Niemenem.

- Jak pani myśli, czy gdyby została pani wtedy u boku Czesława Niemena, to jego twórczość byłaby inna od tej, z jakiej wszyscy go znamy i pamiętamy? Na podstawie pozostawionej przez niego dyskografii, a zwłaszcza dwóch ostatnich albumów, trudno nie zauważyć, że jego muzyka z każdym kolejnym rokiem stawała się coraz bardziej molowa i refleksyjna.


- Dotknął pan istoty tego, co najbardziej mam sobie do zarzucenia. Kiedy zdecydowałam się zakończyć ten związek, nie miałam pojęcia, jak ogromne cierpienie mu zadam.

- Co pani najbardziej w nim kochała?

- Właściwie to powinnam odpowiedzieć, że wszystko, ale jeśli już miałabym jakąś cechę w nim szczególnie wyróżnić, to przede wszystkim jego szczere serce i ogromnie wrażliwe wnętrze. Ilekroć przekraczaliśmy próg malutkiego i kompletnie nieurządzonego mieszkania przy ulicy Niecałej, wtedy najpełniej rozumiałam, co tak naprawdę czyni człowieka szczęśliwym. Kiedy byliśmy razem, nigdy nie skarżyliśmy się, że czegoś nam brakuje i zawsze potrafiliśmy cieszyć się tym, co w danej chwili mieliśmy. Kiedy był przy mnie, niczego więcej nie pragnęłam.

- O skromności tego miejsca, które z taką czułością i ciepłem dziś pani wspomina, krążą legendy, a jednak dla pani to zawsze będzie...

- ... raj!

- Nigdy nie kłóciliście się?

- Nie, nigdy. Pamiętam tylko jedną sytuację, która mogła przypominać kłótnię. Wychodziliśmy akurat na jakiś koncert i w trosce o moje zdrowie Czesław próbował wymusić, żebym ubrała się cieplej. Pamiętam, że był to wyjątkowo zimny dzień, a ja uparcie chciałam założyć bardzo cienki i delikatny płaszczyk. To był chyba ten jedyny raz.

- O czym rozmawialiście najczęściej?

- O wszystkim, ale nigdy nie zajmowały nas tematy materialne. Bardzo często na niewielkiej powierzchni tego mieszkanka tańczyliśmy.


- "W życiu jest coś takiego, jak obecność duchowa. Nie wymaga ona obecności fizycznej. I takie coś zachodzi pomiędzy mną i Czesławem." - kiedyś pani wyznała. W jakich momentach najbardziej czuje pani jego obecność?

- Czuję go na przeróżne sposoby. Często przychodzi do mnie w snach.

- Czy pani śni wspomnienia z nim związane, czy dalszy ciąg waszego wspólnego życia?

- Częściej są to momenty, których nigdy ze sobą nie przeżyliśmy, ale to, co w ostatnich moich snach najbardziej jest dla mnie ważne, to jego niegasnący uśmiech. Moje wewnętrzne przekonanie, że Czesław jest teraz szczęśliwy, jest dla mnie ogromnie istotne tym bardziej, że tak naprawdę zaczął być smutny w chwili, w której go opuściłam. Bardzo długo przewijał się w moim życiu sen, w którym ja robię wszystko, aby go do siebie przytulić, ale kiedy prawie już go obejmuję, on mnie nagle odpycha i zaczyna uciekać.

- Kiedyś podobno miała pani powiedzieć: "Popełniłam błąd, którego nigdy sobie nie wybaczyłam, choć ten najgorszy ból w końcu minął. Kiedy Czesław się ożenił, miałam tylko nadzieję, że jest szczęśliwy. Byłoby mi lżej. Mąż czekał, aż ta miłość się we mnie wypali, ale nie wypaliła się, a nasz związek z Czesławem pozostał wciąż mocny, przeszedł tylko w inny, duchowy wymiar. W miarę możliwości kontaktowaliśmy się. Kochałam go, kocham i do końca mego życia będę go kochać." Ile kosztuje panią życie z tym poczuciem winy?


- To, ile ja za to płacę jest mało istotne. Ja cierpię dlatego, że on przeze mnie był potem smutny. Za to wszystko, co dla mnie zrobił i jaki dla mnie był, nigdy sobie na to nie zasłużył. I ta świadomość to najwyższa cena, jaką płacę.

- "Dziwny jest ten świat" to dla Polaków dzieło ponadczasowe. "Lo senza lei" - włoskojęzyczna wersja naszego songu wszech czasów tekstowo traktuje wprawdzie o czymś innym, ale kiedy ją słyszymy, nasze serca od razu biją szybciej. Co pani czuje, kiedy ją pani śpiewa ?


- Czuję jego obecność jeszcze bardziej.

- "Musica Magica" tutaj to pani tekst i muzyka Czesława Niemena. O czym jest ta piosenka?

- O sercach, które się połączyły.

* "Kiedy grasz z takim wyczuciem i w taki sposób, jak tylko ty to potrafisz, muzyka staje się... magią. Graj, bo kiedy twoje spojrzeniie kładzie sie na mnie, wczorajsze tajemnice, dzisiejsze wątpliwości i każde twoje wzruszenie... wszystko to staje się magią. Graj dla mnie, bo pragnę śmiać się i płakać jednocześnie, w kruchym rytmie śmiać się i opłakiwać moje trzeźwe szaleństwo, śmiać się i płakać nad drogą... która jest taka trudna... "

- Analizując szczegółowo pani repertuar, niemalże od razu można dostrzec trzy piosenki posiadające bezpośredni związek z czasem, który dane wam było przeżyć razem. "Pensami stasera" kojarzy się pani z miłością, dzięki "Lo senza lei" odczuwa pani obecność Czesława Niemena jeszcze mocniej, a "Musica Magica" to wasze serca, które się złączyły. Ja jednak jestem głęboko przekonany, że istnieje jeszcze czwarta, o wiele później napisana piosenka, która nawiązuje do tamtych chwil i emocji.

fot. Jerzy Płoński (źródło: fan page Faridy na Fb)
- Jaką pan ma na myśli?

- "Abbrutita non sarò". Czy dobrze mi się wydaje?


- Tak, całkowicie się zgadzam.

- Kiedy ona powstała?

- Jakieś 18 - 20 lat temu.

- Czyli na kilka lat przed śmiercią Czesława Niemena. Co chciała pani tą piosenką wtedy wyrazić?

- Chciałam wyjść ze stanu smutku i melancholii, z którego tak naprawdę ani ja, ani on nigdy nie wyszliśmy.

- Włoski dziennikarz Giuliano Zunino powiedział o pani w roku 1997 następujące słowa: "Farida to najbardziej niezwykły głos naszej muzyki. Nigdy nie popadła w banał i komercję. Nigdy też nie uległa muzyce niskiej jakości". Jak pani myśli, dlaczego tak bardzo obniżył się poziom artystyczny współczesnej muzyki popularnej? Dlaczego słyszymy dziś coraz więcej tekstów traktujących o niczym opakowanych w tragicznie słabe melodie?

- Obecnie myśli się jedynie o zysku materialnym i dotyczy to praktycznie wszystkiego. Producentom zależy tylko na jak najszybszej sprzedaży piosenek, a nie - jak dawniej - na tym, by posiadały niebanalną melodię i mądre przesłanie i tym samym, aby pozostały na zawsze zapamiętane.

- Czy odrodzi się jeszcze kiedyś szczera muzyka?


- Mogę mieć jedynie taką nadzieję.

- "Przeraża mnie wszelkie zło, które uderza bezpośrednio w dzieci począwszy od narkotyków, aż po sytuacje i miejsca, w których muszą walczyć, aby rozwijać się intelektualnie." - powiedziała pani w jednym z wywiadów. Z drugiej jednak strony niemal na każdym kroku zauważyć można dziś budzące trwogę powszechne uzależnienie młodych ludzi od smartfonów, słuchawek i tak zwanej wirtualnej rzeczywistości.

- Moim zdaniem jest to bardzo niepokojące zjawisko, które w skrajnym przypadku może doprowadzić ludzkość nawet do wyobcowania. Wielokrotnie obserwuję sytuacje, kiedy młodzi ludzie wybierają się gdzieś całą grupą, a już po kilku chwilach każde z nich siedzi w ciszy zapatrzone w swój telefon. Pomimo wszystko, staram się jednak nie wybiegać zbyt mocno w przyszłość i nieustannie analizować te zagrożenia, których wachlarz wraz z rozwijającą się technologią rośnie z każdym dniem. Staram się raczej koncentrować głównie na dniu dzisiejszym. 

- Jest pani artystką wielu dziedzin. Niewiele o tym się mówi, ale pięknie maluje pani na szkle, uwielbia pani także układać kompozycje kwiatowe. Od kiedy pani się tym zajmuje i która z tych pasji pozamuzycznych pochłania panią najbardziej?


- Odkąd pamiętam, zawsze lubiłam wymyślać przeróżne kompozycje. najbardziej jednak pochłaniało mnie zawsze upiększanie wnętrz i projektowanie odzieży.

- Lubi też pani przebywać w kuchni. a tortellini w rosole oraz makaron alla palermitana z bułką tartą i sardynkami to podobno pani szczególnie ulubione potrawy. Najbardziej jednak uwielbia pani kurczaki...

- (śmiech)

- Podobno Czesław Niemen specjalnie dla pani w siermiężnych czasach PRL-u dokonał niemożliwego i... zorganizował rożen. A teraz padnie pytanie, które narodziło się w mojej głowie, od momentu, kiedy tylko się o tym dowiedziałem - gdzie smażyliście te kurczaki? Na balkonie?

- W tym mieszkaniu nie było balkonu (śmiech). Rożen stał na parapecie, a my na czas pieczenia otwieraliśmy okna.

- W latach 1995- 2005 zrobiła pani sobie 10-letnią przerwę i przestała pani występować. Dlaczego?


- Od czasu do czasu mam takie momenty, że nie chce mi się nic z siebie dawać.

- Czym się wówczas pani zajmuje?

fot. Sławek Orwat
- Wszystko czyszczę, poleruję, układam kwiaty, studiuję Biblię.

- Czym dla pani jest Chrześcijaństwo?

- Kochać Boga i ufać Jego miłosierdziu wpatrując się w Miłość, jaką zesłał nam w postaci Jezusa, który stał się naszym Zbawicielem poprzez cierpienie, jakie złożył w ofierze za nasze grzechy. Gdyby wszyscy ludzie chcieli dostrzec wielkość tego, co stało się na Golgocie, świat byłby dziś o wiele lepszy, bo ludzie nie czyniliby aż tyle zła.

- Są jednak i tacy, którzy mają do Boga żal za to, że tak słabym i niedoskonałym istotom, jakimi jesteśmy, podarował wolną wolę, która jest według nich bezpośrednim powodem takiego ogromu zła.

- Nam nie wolno Boga osądzać. On po to podarował nam rozum i wolną wolę, abyśmy sami dokonywali właściwych wyborów w oparciu o dary Ducha Świętego. Człowiek posiada w sobie wiele dobroci i uczciwych intencji, ale nie wolno nikomu zapominać, że często jesteśmy słabi i wychodzi z nas wtedy zazdrość czy złość. Ja też czasami przestaję podobać się samej sobie i wtedy staram się odnajdywać u siebie te cechy, które każąc nam czynić dobro, powstrzymują nas przed czynieniem zła. To jest jedyna droga. Innej nie ma.


Jeszcze szczypta prywaty, bo... do dziś się szczypię, by wierzyć, że nie śnię
- Dzięki literaturze i kinematografii, a zwłaszcza na podstawie takich filmów jak "Ojciec Chrzestny" wytworzył się pewien stereotypowy obraz Sycylijczyka.

- Mafia istnieje na całym Świecie.

- Antysystemowcy twierdzą nawet, że największą stanowią politycy.

- Przede wszystkim oni!

- 16 lutego 2009 roku wystąpiła pani na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu z okazji 70. urodzin Czesława Niemena. W roku 2017 pani koncert wypełnił po brzegi salę World Trade Center na terenie Międzynarodowych Targach Poznańskich. Wystąpiła wówczas pani z zespołem w składzie: Daniel Troczewski - instrumenty klawiszowe, organy Hammonda, Janusz Musielak - gitara, Przemysław Lisiecki - perkusja oraz pani mąż Amerigo Colaprisca - bas. 22 maja tego roku zaśpiewała pani w Poznaniu podczas pokazu mody. W dniach 28 - 30 czerwca tego roku wystąpi pani na 15. Ogólnopolskim Zlocie Miłośników Muzyki Czesława Niemena w Białogardzie, natomiast 6 października zaśpiewa pani w szwedzkim Malmö. Ostatnio coraz częściej można panią zobaczyć w Polsce. Lubi pani u nas występować?

Farida ze swoim mężem Amerigo Colaprisca - bardzo cenionym basistą, który nieustannie towarzyszy jej w życiu i na scenie (fot. Sławek Orwat)

- Kocham Polskę. Jesteście wspaniałym narodem i niesamowicie wrażliwą publicznością, a przede wszystkim wasza Ziemia wydała człowieka, który na zawsze będzie w moim sercu. Dlatego śpiewać dla was to dla mnie coś więcej niż tylko śpiewać.


fot. Śławek Orwat
- Wszyscy pamiętamy pani przepiękne piosenki z lat 70-tych jak i te powstałe znacznie później. "Brucia ragazzo brucia", "Vedrai, vedrai", "Pensami stasera", "Rodolfo Valentino", "Eccoci Qua", "Le mie radici" , "La tempesta", "Lui è un angelo", "Io per lui", "Abbruttita non sarò" jak i te, o których wspominaliśmy w tej rozmowie już wcześniej. Która z nich jest pani najbardziej ulubioną?

- "Vedrai, vedrai", "Pensami stasera", "Io senza te"...

- Czy pani dzieci są także muzycznie utalentowane?

- Jonathan gra na perkusji, prowadzi szkółkę gry i ma ciągle głowę w chmurach. Jest bardzo sentymentalny. Martina natomiast uwielbia "koncerty" czwórki swoich dzieci (śmiech). Oboje są niezwykle uczuciowi.

- Urodziła się pani na zboczu Etny. Czy kiedykolwiek z tego powodu zrodziło się w pani poczucie zagrożenia?

- Nigdy.


- A propos słowa "nigdy"... nigdy prawdopodobnie nie byłoby mi dane z panią się tak blisko spotkać, gdyby nie pani Maria Gutowska - pierworodna córka Czesława Niemena.

- Kocham ją bardzo!

Farida przytule Marię Gutowską - córkę Cz. Niemena (fot. Stefan Figlarowicz)
- W wywiadzie, jaki przeprowadziłem z nią nie tak dawno, pani Maria powiedziała następujące słowa: "Farida - jedyna miłość, jaką świadomie było mi dane u ojca obserwować i jedyne dzielone ze mną jego osobiste szczęście. A potem osobisty dramat. Doświadczenie niepowtarzalne, gdyż miłości moich rodziców już nie widziałam, a miłość do drugiej żony, Małgorzaty działa się z daleka ode mnie. Dlatego właśnie tę miłość tak zapamiętałam od czasu koncertu w Sopocie, gdy podczas ich wspólnych tras po Polsce, ojciec specjalnie przywiózł mnie do Opery Leśnej i przedstawił Faridzie. Jej gest serdecznego przytulenia obcego i okazuje się, bardzo bliskiego dziecka, pozostanie ze mną na zawsze z wdzięcznością, która wyposaża na lata. Do dnia dzisiejszego jesteśmy sobie z Faridą bardzo bliskie. Ona widzi we mnie swojego Niemena, a ja w niej mojego szczęśliwego ojca. Ojca już nie ma, ale ciągle żyje jego wielkie, chociaż krótkotrwałe szczęście. Czasami tyle musi wystarczyć". Kim dla pani jest Maria Gutowska?

- Maria jest dla mnie bardzo ważną osobą. Jest żyjącym kawałkiem Niemena.


* Moja nieśmiała próba przetworzenia gotowego tłumaczenia internetowego piosenki "Musica Magica" w sposób bardziej zrozumiasłe dla polskiej duszy z zachowaniem sensu tekstu oryginalnego Faridy.

Zdjęcia wykorzystane w wywiadzie pochodzą bezpośrednio od córki Czesława Niemena (3), od Hieronima Dymalskiego nadesłane przy okazji poznańskiego koncertu Faridy sprzed kilku lat. Są również zdjęcia mojego autorstwa (wykonane podczas realizacji wywiadu) oraz fotografie, które zostały użyczone przez samą Faridę i pochodzą z jej fan page na Facebooku.

Autor wywiadu gorąco dziękuje Marii Gutowskiej oraz paniom Ludmile (gospodyni spotkania) oraz Basi (tłumaczce) za wszelką pomoc i życzliwość, dzięki której to spotkanie mogło dojść do skutku.