czwartek, 23 listopada 2017

Wszyscy jesteśmy specjalnej troski - z Włodkiem "Paprodziadem" Dembowskim, liderem zwycięzcy 32 Notowania Listy Polisz Czart - November Project rozmawia Sławek Orwat


- Pamiętasz jeszcze czeską dobranockę "Bajki z mchu i paproci" o dwóch zabawnych skrzatach Żwirku i Muchomorku? Czuję przez skórę, że to wtedy mógł narodzić się Paprodziad. Dobrze kombinuję? (śmiech)

Włodek "Paprodziad" Dembowski: Jeden z nich nawet czasem ze mną występuje. Pochodzimy z tej samej, równoległej rzeczywistości. Hałabała, Koralgol czy Muminki…


- Co to jest Klub Tomka Sawyera oraz wycieczki szlakiem dziury w płocie?

Paprodziad: To spacery po nieznanych zakamarkach Kazimierza i Warszawy, podczas których patrzymy na świat oczami Tomka Sawyera i przenosimy się w bajkowy wymiar. 

- November Project zrodził się na zajęciach muzykoterapii. To chyba pierwszy tej klasy zespół w Polsce, w ramach którego ludzie dotknięci niepełnosprawnością śmiało mogą konkurować na listach przebojów z całą krajową czołówką?

Paprodziad: Zespół zrodził się przede wszystkim z miłości do muzyki i z chęci niesienia pomocy osobom niepełnosprawnym w rozwijaniu swoich pasji, w dążeniu do poprawy jakości życia, w czynieniu go ciekawszym, barwniejszym i radośniejszym.

- Z czasem okazało się, że owe terapeutyczne właściwości mają wpływ nie tylko na samych niepełnosprawnych...

Paprodziad: Tak, okazało się bowiem, że każdy z nas ma jakieś słabości, niedoskonałości, wady, że nikt nie jest doskonały i że WSZYSCY JESTEŚMY SPECJALNEJ TROSKI. Często jest przecież tak, że im więcej człowiek ma, tym więcej mu brakuje. Niektórzy nasi członkowie mają na tyle „mało” że tym bardziej potrafią to docenić i taką postawą zarażać otoczenie.


- Wymień proszę wszystkich muzyków November Project i przedstaw kto na czym gra.

Paprodziad: Piernik Gitara, Sura Gałązka – klawisze, Deny Sax, Patyk gary, Dzierżyński i Mario przeszkadzajki, Kartofel electric pads, Mucha turbo tamburyn, Starszy djembe

- Jak udało ci się połączyć tak różne osobowości w jeden sprawnie działający muzyczny organizm?

Paprodziad: Różni nas wiele... poglądy, wiek, hobby, stopień sprawności, ale jednocześnie łączy nas chęć dzielenia się radością, optymizmem, empatią. Tego bowiem jest u nas pod dostatkiem. Mamy szczęście że nasza muzyka na tyle się podoba, że ludzie chcą jej słuchać, dzięki czemu stała się ona w sposób naturalny świetnym pretekstem do zarażania wszystkich pozytywną aurą.

- Wyczytałem gdzieś, że kierujesz się zasadą: „Kto się śmieje, ten się śmieje”. Jeśli dobrze rozumiem, reszta chłopaków z November Project podziela tę postawę w całej rozciągłości, bo - odnoszę wrażenie - że jest to chyba arcy radosna kompanija (śmiech)?

Paprodziad: Tak to zdecydowanie najweselszy band z jakim mam okazję pracować. Podróże z chłopakami to ciągły stand up a nawet bardziej seat up..)


- Jak według ciebie należy dziś rozumieć termin "niepełnosprawność"?

Paprodziad: Niepełnosprawny to nie tylko osoba na wózku. To przede wszystkim ktoś, kto ma przekonanie, że czegoś nie może, nie da rady, wątpi w swoje siły, nie wierzy w swoje możliwości, nie docenia swojej wartości, wstydzi się lub boi. W November Project pomagamy sobie nawzajem i nawzajem się od siebie uczymy. Każdy daje z siebie to, co ma najlepszego i tym, co najlepsze, chce się dzielić z innymi. To emanuje z nas, z naszej muzyki, z naszych tekstów i z naszych „muzykoterapeutycznych” koncertów i to jest nasza misja, którą pragniemy dzielić się ze światem. Mamy nadzieję, że kolejna płyta sprawi, że uda się nam dotrzeć do jeszcze większej ilości ludzi i że uda nam się wzniecić na świecie pandemię radości, empatii, nadziei, entuzjazmu i optymizmu!

- Kim jest Paprodziad? Jak w kilku zdaniach wyraziłbyś swoje duchowe credo?

Paprodziad: Staram się żyć świadomie, blisko natury, w zgodzie ze sobą i otoczeniem. Nie nadużywam alkoholu, nie jem mięsa, nie palę niczego poza ogniskami (śmiech). Od wiosny do jesieni chodzę boso. Unikam oglądania telewizji, unikam sieciówek, staram się wszystko kupować prosto od producenta.

Staram się kupować polskie produkty zgodnie z zasadą - myśl globalnie, działaj lokalnie. Staram się używać „barteru” zamiast pieniędzy oraz spożywać jak najmniej konserwantów. Wspieram kooperatywy. Używam ekologicznych kosmetyków - głównie firmy trawiaste.

- Udzielasz się także charytatywnie... 

Paprodziad: Wspieram fundacje i organizacje działające na rzecz pomocy ludziom niepełnosprawnym, zwierzętom, pszczołom, lasom itp.

- Jak radzisz sobie z logistyką starając się żyć ekologicznie? 

Paprodziad: Lubię podróżować autostopem, dużo spaceruję, często zbierając przy tym śmieci, przytulam się do drzew, gram w piłkę, lubię się śmiać i rozśmieszać. 

- "Lovelasy" to kwintesencja twojego drzewnego przytulania. Co chciałeś za pomocą tego songu ludziom powiedzieć?


Paprodziad: Chciałbym zarazić miłością do drzew (przyrody) i poszerzać świadomość tego jak ważnym elementem naszego życia one są. A my ich. Nierozerwalnie! Ważne, by robić to w sposób radosny, bez obrażania kogokolwiek.

- Inicjatywa „Zwierz się”. Co to takiego?

Paprodziad: To strefa na naszym festiwalu Kazimiernikejszyn, na której spotykamy się ze znanymi osobami i rozmawiamy o tym, jak pomagać zwierzętom. Jak żyć bez futer, bez parówek… Jak żyć by nie musieć ich zabijać żeby żyć..)))

- Czy taki organiczny styl życia ma również wpływ na twoje relacje społeczne i codzienne stosunki międzyludzkie?

Paprodziad: Staram się do nikogo nie żywić urazy, nie złościć, nie zazdrościć, nie niecierpliwić, nie oczekiwać, nie stresować, nie wstydzić, nie osądzać, nie żałować, nie lękać. Lubię się kąpać w rzekach i jeziorach, lubię poznawać ludzi i spać pod gołym niebem. Lubię pić świeże soki i wodę z górskich potoków. Afirmuję życie, miłość, wdzięczność, współodczuwanie i zachwyt. Staram się żyć tu i teraz. Jak coś się psuje, staram się to naprawić, a nie wymienić na nowe.


- Powiedziałeś kiedyś "nie lubię nie lubić" Da się istnieć w nieustającej syntonii? Nawet Jezusowi kiedyś puściły nerwy...

Paprodziad: Nic co ludzkie nie jest mi obce, a im wyższe stawia się cele, tym wyżej się dochodzi. Zauważyłem, że im bardziej udaje mi się przestrzegać tych zasad, które sobie wybrałem tym lepiej spokojniej i milej się żyje więc robię co mogę..))

- Nie jest tajemnicą, że dzięki tobie wielu ludzi w Polsce zostało zaKazionych Kazimierzem (śmiech). Skąd wziął się pomysł na Kazimiernikejszyn i czym to wydarzenie różni się od innych zlotów i festów? 

Paprodziad: To było na premierze płyty Dziadów Kazimierskich „Kazimiernikejszyn” w Polskim Radio, podczas której spotkałem kumpla Michała Niewęgłowskiego. Opowiedział mi o pomyśle na festiwal, ale nie był pewien, gdzie go robić i jak go nazwać. Po chwili już wiedział. Festiwal różni się od innych miejscem i treścią. Koncerty są jedynie wisienką na torcie tego, co dzieje się wtedy w Kazimierskim Parku Krajobrazowym. Biegi wąwozami, rajdy rowerowe, dzikie Paprowędrówki, cała masa wesołych gier i zabaw dla dzieci i dorosłych oraz clue czyli wykłady rozwojowe z rejonów „Nowej Świadomości”.


- Co takiego jeszcze robisz na co dzień, aby chronić naturalne środowisko i czy jest to łatwe zadanie, czy też wymaga to od ciebie jakichś poświęceń?

Paprodziad: Robię różne rzeczy. Kwiaty na koncerty zbieram na przykład ze śmietników cmentarnych. Interesuję się budownictwem ekologicznym, permakulturą i Biologią Totalną. Wraz z żoną w ogródku działkowym hoduję zioła, warzywa i owoce. Jestem fanem Ducha z Jasnej Strony Mocy i staram się czerpać z Niego inspiracje i życiową energię. Staram się też żyć zgodnie z dziesięcioma przykazaniami… Pewnie, że nie we wszystkich sprawach idzie mi tak, jakbym sobie to wymarzył, ale z roku na rok jest coraz lepiej. Jestem zadowolony ze ścieżki, którą podążam i chętnie ją polecam, dzieląc się spostrzeżeniami i doświadczeniami w swoich tekstach jak i w życiu codziennym. Tym wszystkim staram się „zarażać” Świat i tego „Wilka” staram się dokarmiać w sobie i w innych.


- Użyłeś przed chwilą terminu Biologia Totalna. W jednym z wywiadów powiedziałeś następujące słowa: "Parę lat temu powolutku zacząłem się nawracać, m.in. pod wpływem wiedzy z Biologii Totalnej; zobaczyłem, jak cudowna i Boska może być ta wiedza. I choć – nomen omen – jest zakazywana przez Kościół, to nie przeszkadza mi to, żeby próbować w tym duchu szukać tej łączności". Jak godzisz swoje wolnomyślicielstwo z drogą nawrócenia i czy podobnie jak ja, ty także zauważasz w swoich poglądach i zachowaniu kilka elementów, jakie na przełomie lat 60/70 ubiegłego stulecia przyświecały hippisom?

Paprodziad: Filozofia Chrześcijańska jest spójna z Biologią Totalną. Przynajmniej dla mnie. To prawa przyrody a Bóg mówi do nas przez przyrodę. Z hippisami łączy mnie głównie zamiłowanie do kolorowych ubrań i przyrody. Rewolucja sexualna, walka z systemem i narkotyczne odloty to już nie moja bajka. Moje „wolnomyślicielstwo” to takie w którym potrafimy sobie wyznaczać granice.

- W tej samej rozmowie powiedziałeś też: "cała era technologii jest zła", co trochę znów pachnie mi Amiszami. Naprawdę w dobie atomu można jeszcze według ciebie "zawrócić kijem Wisłę"?

Paprodziad: Teraz już bym tak nie powiedział. Technologia staje się niebezpieczna w rękach człowieka. Zwłaszcza człowieka bez zasad moralnych i bez duchowości.


- Łąki Łan, November Project, Dziady Kazimierskie, SunnyLand, Czessband i Paprodziad. Jak czasowo ogarniasz te wszystkie projekty i - jak myślisz? - dlaczego na każdym z twoich zespołów publiczność począwszy od dzieci aż po osoby starsze - to jest twoje spostrzeżenie - jest zawsze uśmiechnięta? Moc Energia Endorfina! jak mawiasz, czy jeszcze coś innego? (śmiech)

Paprodziad: Mam nadzieję że chodzi tu też o szczerość i charakterność tego, co robię i kim jestem. Dzieciakom ciężko wcisnąć ściemę. One są najlepszym papierkiem lakmusowym. Wszystko to zanurzone w życzliwym, bajkowym sosie powoduje, że chce się to konsumować.

- Powiedziałeś kiedyś, że najbardziej zależy ci, żeby odradzać wiarę w piękny Świat. Jest w Londynie zespół o nazwie Gabinet Looster, który śpiewa przepiękną piosenkę właśnie o Ziemi. Czy chciałbyś po wysłuchaniu tego songu zobaczyć kiedyś tych chłopaków na Kazimiernikejszyn, aby pokazać światu, że nie jesteś sam w swoim pojmowaniu harmonii z naturą?



Paprodziad: Znam ten zespół. Ten przekaz i ta filozofia są coraz popularniejsze. Mam nadzieję że już niebawem uda się stworzyć na KMK specjalną strefę – scenę dla takich projektów. 

- Kiedy według ciebie powróci harmonia między człowiekiem i przyrodą i czy w ogóle jest to jeszcze możliwe?

Paprodziad: Kiedy uszanujemy swoich przodków a zwłaszcza Rodziców, kiedy odpuścimy winy wykluczonym, kiedy mężczyźni uszanują kobiecość, a kobiety męskość, kiedy staniemy w prawdzie… A kiedy to nastąpi to nie wiem ale szkoda w to nie wierzyć bo to chyba najlepsza z opcji… A przecież chcemy by było jak najlepiej….???

Autor wywiadu składa szczególne podziękowania Hani Halek za wielopłaszczyznową pomoc w realizacji powyższej rozmowy. Zdjęcia pochodzą z oficjalnego fan page zespołu November Project.

HRPP Festival 2017

Joanna Dudkowska feat. KOVA fot. Agata Jankowska
HRPP Festival ewoluuje. W 2017 roku formuła wydarzenia uległa optymalizacji. Cztery dni koncertowe uzupełniliśmy o spotkanie artystów biorących udział w festiwalu z toruńską młodzieżą szkolną. Była też transmisja radiowa jednego z koncertów, premiera płyty supergrupy Medusa. Hard Rock Pub Pamela stał się miejscem pamiętnej kooperacji muzycznej. Wspólnie wystąpili: Mark "Bestia" Olbrich, Marek Kapłon i Apostolis Anthimos. Muszę się przyznać do tego, że co roku tak układam line up, aby prowokować takie wydarzenia. Festiwalowy spektakl stworzyli: Sławek Wierzcholski (solo), Open Blues, Kasyno, Nick Schnebelen Band, Blind Gorillaz Trio feat. Maja Lewicka, Apostolis Anthimos & Skołowani, Opiłki, Joanna Dudkowska feat. Kova, Revolucja, Medusa. Mimo zbilansowanego składu poszczególnych dni koncertowych, najwięcej emocji wywołała trzecia odsłona wydarzenia. Swoimi wrażeniami z czytelnikami podzielili się: Maja Lewicka, Joanna Dudkowska oraz prowadzący HRPP Festival 2017 - Mark "Bestia" Olbrich.

Darek Kowalski - organizator HRPP Festival 2017


Darek Kowalski - organizator
HRPP Festival 2017 to solidna dawka muzycznych endorfin. Właściciel klubu, Darek Kowalski, przyzwyczaił nas już do wysokiego poziomu tego wydarzenia. Nie inaczej było i tym razem. Dla mnie osobiście był to czas wyjątkowy z wielu względów. Po pierwsze mogłam zaśpiewać na jednej scenie z Jackiem Dewódzkim, na którego nagraniach zdzierałam głos jako nastolatka…. przeżycie wyjątkowe, magiczne… Dziękuję Jackowi. Po drugie poznać osobiście takie sceniczne osobowości jak Apostolis Anthimos, Jacek Krzaklewski, Bartek Wójcik, Liam MacMhurri to zaszczyt i wielka przyjemność. A móc zaśpiewać „Summertime” przy akompaniamencie Apostolisa i Bartka …. no cóż, dla mnie święta nadeszły w listopadzie. Po trzecie okazja do ponownego spotkania i ciekawych rozmów z Markiem Olbrichem, który poprowadził po raz trzeci już spotkanie z moją młodzieżą w Szkole Podstawowej nr 4 w Toruniu. Cieszę się, że moje dzieciaki mogą na żywo posłuchać, zobaczyć i niemal dotknąć tak wielkich nazwisk. Tym razem oprócz Marka w spotkaniu udział wzięli Apostolis Anthimos, Bartek Wójcik oraz członkowie zespołu „Skołowani”, którzy sugestywnie apelowali do młodzieży opowiadając o własnych niełatwych doświadczeniach w oparciu o swój teledysk „Skacz z głową”. 

Maja Lewicka

Mark Bestia Olbrich  fot. Agata Jankowska
Kolejny dzień HRPP Festival 2017 poruszył mnie. Legendarni muzycy w różnych, ciekawych odsłonach. Koncert rozpoczął zespół Skołowani, wsparty przez zaprzyjaźnionego z nimi geniusza gitary - Apostolisa Anthimosa. Ten ciekawy skład "ruszył" publiczność od pierwszego numeru. Piękna harmonijka Krzysztofa Sieradzkiego, sekcja rytmiczna wsparta kongami, na których bardzo profesjonalnie grał Juan Mariano Perez Lobet. Do tego nowa wokalistka - Maja Mikołajczak, która ma wszystko (głębię, warsztat, feeling), aby szybko piąć się do góry. Całość można określi jako bliską country rocka. W jednym z utworów miałem przyjemność wystąpić ze Skołowanymi.

Apostolis Anthimos fot. Agata Jankowska
Sytuacja szczególna, ponieważ zagrał z nami legendarny polski perkusista, Marek Kapłon z zespołu TSA. Po secie Skołowanych publiczność czekała duża niespodzianka. Na scenie pozostali: Apostolis Anthimos i Marek Kapłon, do których z radością dołączyłem. Wspólnie "przejechaliśmy się" po wszystkich odcieniach bluesa: Chicago, New Orleans, Texas... Widownia eksplodowała. To miłe, szczególnie że ludzie nie mieli jeszcze okazji do wielokrotnego odwiedzenia baru. Gdy w przerwie między setami rozmawiałem z publicznością, nikt nie chciał mi uwierzyć, że nigdy wcześniej nie graliśmy razem.

Opiłki fot. Agata Jankowska
Po przerwie na scenie pojawił się zespół Opiłki. Formacja Marka Kapłona. Hard rock na wysokim poziomie. Super zgrani, w 100 % skoncentrowani na publiczności, z charyzmatycznym frontmanem Damianem Michalskim. Gra Marka Kapłona na perkusji jest na poziomie niezbyt często słyszanym. Powiem tak: Kapłon gra po amerykańsku, co w naszym środowisku jest szczytem komplementu. Nie mogę przemilczeć ich debiutanckiej płyty "Eurarium". Oprócz muzyki zmysły porusza okładka. Nie tylko świetnie zaprojektowana, ale też zawierająca alegorie obecnego świata i stanu Europy.

Joanna Dudkowska fot. Agata Jankowska
Kolejną formacją występującą w czasie HRPP Festival 2017 był kwartet Joanna Dudkowska feat. Kova. Określenie fenomenalny to o wiele za mało. Bardzo skomplikowany set, pełen multilinii melodycznych, niuansów i stylów. Grany bezbłędnie. Łapiący za serca i umysły na maxa. Wyzwolenie spontaniczności przy skomplikowanej muzyce jest bardzo trudne. Jeśli w ogóle się to zdarza, to bardzo rzadko. A tu było tego na tony. Przypomniały mi się czasy, gdy panowali King Crimson czy Yes. Muszę podkreślić, że ich własne kompozycje wypchnęły w cień interpretacje super hitów Red Hot Chili Peppers i temu podobnych.

Revolucja  fot. Agata Jankowska
Puentą trzeciego dnia HRPP Festival 2017 był występ Revolucji. Zespołu legendarnego wokalisty Dżemu - Jacka Dewódzkiego. Lidera tej formacji nikomu przedstawiać nie trzeba. Muszę jednak podkreślić jego niesamowity "stagecraft". Porywa widownię samym "byciem na scenie" oraz wyjątkowym poczuciem humoru. W niezwykle pozytywny sposób kieruje swoim zespołem w czasie występu. Skład Revolucji przypomina mi Thin Lizzy. Dwie wielkie gitary (Michał Dewódzki i Bartek Wójcik) oraz lider na wokalu i basie. Super set pełen energii, ale zagrany z umiarem charakterystycznym dla "najwyższej szkoły jazdy". Co za koncert... Będzie bardzo trudno przewyższyć to widowisko w przyszłości. Zobaczymy co przyniesie ostatni, czwarty dzień HRPP Festival 2017. Czeka nas transmitowana przez Radio PiK premiera pierwszej płyty supergrupy Medusa.

Mark "Bestia" Olbrich o trzecim dniu HRPP Festival 2017

Joanna Dudkowska fot. Agata Jankowska
HRPP Festival 2017 to niezwykła atmosfera, charyzmatyczna publika, świetni wykonawcy, a przede wszystkim profesjonalne przygotowanie festiwalu. Dziękujemy za zaproszenie oraz niezwykle miłe przyjęcie.

Joanna Dudkowska

sobota, 18 listopada 2017

MaxFloLab: AeSPe z nowym klipem i nową płytą

AeSPe w klipie do singla MIEJSCE NA ZIEMI. Fot. Radoslaw Beres - Ace of Art. Zrodlo - MaxFloRecTV









8 listopada miała miejsce premiera płyty „Per aspera ad astra” dąbrowskiego rapera AeSPe. Jest to już 2. album tzw. rekruta hip-hopu wydany w ramach inicjatywy MaxFloLab. Na MaxFloRecTV pojawił się dziś ostatni singiel zwiastujący krążek. Sprawdźcie „Miejsce na Ziemi”, czyli najbardziej osobisty numer z płyty!

– To dla mnie najważniejszy utwór na płycie. Znalazłem swoje Miejsce na Ziemi: założyłem rodzinę, stworzyłem miejsce, w którym mogę nagrywać, rozwijać swoją pasję, gdzie osiągnąłem spokój i harmonię – mówi o swoim najnowszym singlu AeSPe. – Stawiam na otwarty przekaz. Słuchacz, a przede wszystkim widz, wprowadzony zostaje w dwa światy: jawy i snu, ale to on musi zdecydować, który świat jest który – tłumaczy.


Za realizację powyższego klipu odpowiada Radosław Bereś z grupy Ace of Art. Produkcją muzyczną utworu, a także rejestracją i edycją nagrania zajął się sam AeSPe.

„Miejsce na Ziemi” to już w sumie 3. odsłona albumu. Najnowsze wideo nierozerwalnie łączy się z tytułem płyty, „Per aspera ad astra”. – W każdej sytuacji musimy zastanowić się nad tym, czy osiągnęliśmy cel, czy przebywamy drogę przez ciernie. Czy miejsce, w którym się znaleźliśmy jest celem czy drogą, cierniami czy gwiazdami – wyjaśnia AeSPe. – W życiu pewne jest tylko jedno: śmierć. Całą resztę musimy zbudować sami. A im więcej mamy doświadczeń, tym bardziej doceniamy drogę, a nie cel – dodaje.

Nowy krążek AeSPe to 14 premierowych utworów i 1 bonus track. Jak na każdej płycie, raper przygotował storytellingi. Tym razem serwuje historię popularnych: Grażyny i Janusza oraz ich córki („Polska All-inclusive”). Jest też np. opowieść o toksycznych związkach („Toksyczni” ft. Greg). Produkcją albumu artysta standardowo zajął się sam. Do współpracy zaprosił również znanych i cenionych beatmakerów, takich jak: DonDe, JazBrothers, Funky Fella czy Premier Arena. Gościnnie na płycie pojawiają się także wokaliści: Kajetan Balcer oraz uczestniczka V edycji programu „Voice of Poland” w drużynie Edyty Górniak, Marta Fedyniszyn.

Pokahontaz: ruszył pre-order 4. płyty, na MaxFloRecTV nowy klip

Dawid Twardowski z MaxFloStudia, Joka, Fokus, DJ Jaros, Rahim i Dab


























30.10 do sieci trafił nowy klip zwiastujący „REset”, czyli 4. album Pokahontaz. Wideo towarzyszy utworowi pt. „Z buta w drzwi”. Na www.MaxFloSklep.pl rozpoczęła się przedsprzedaż krążka. Zamawiając go przed premierą, można liczyć na rabat, wlepy oraz autograf Rahima i Fokusa. Oficjalnie na sklepowe półki wydawnictwo trafi 1.12 Fokus i Rahim wracają do korzeni. Choć „REset” będzie już 4. pełnoprawnym albumem Pokahontaz, to dopiero 1. nagranym w duchu lat 90. Za jego klasyczne brzmienie odpowiadać będzie wrocławska ekipa producencka White House. Na MaxFloRecTV dostępny jest już nowy zwiastun wydawnictwa, singiel pt. „Z buta w drzwi”.


Gościnnie w powyższym wideo pojawiają się m.in.: raper Kleszcz i trener krav magi Mateusz Sog. Za realizację klipu odpowiada grupa filmowa Przedmarańcza na czele z Aleksandrem „Kopruchem” Kozłowskim. Główne sceny teledysku powstały na terenie Śląskiego Międzyuczelnianego Centrum Edukacji i Badań Interdyscyplinarnych Uniwersytetu Śląskiego. Wokale do utworu zarejestrowano w kultowym MaxFloStudio w Katowicach. Na „REset” Pokahontaz trafić ma 13 hip-hopowych utworów. W 3 z nich pojawią się goście: Kaliber 44, Bob One i reprezentant młodego pokolenia rapu, Tymek. Za gramofonami usłyszeć będzie można DJ-a Westa oraz gościnnie: DJ-a Bambusa, DJ-a Samiryi'a i DJ-a Jaroza.

Rahim i Fokus z ekipa klipowych gangsterów.
Do tej pory, oprócz „Z buta w drzwi”, ukazały się 4 single zwiastujące „REset”. Są to: „Nowy rozdział”, „Kalendarze”, „Stawiam dziś” i wspomniana wyżej „Krzyżówka”. Patronat medialny nad płytą sprawują: Czwórka – Polskie Radio, „VAIB”, magazyn „Freestyle” i portal Freestyle.pl, Anywhere.pl, Popkiller.pl, Rap-news.eu, RapDuma.pl, AllAboutMusic.pl, DlaStudenta.pl i Empik. Partnerem wydawnictwa jest fundacja Legalna Kultura promująca dostęp do kultury z legalnych źródeł.

Tekst: Kajetan Balcer (MaxFloRec)

19 listopada 2017r. o godzinie 19. w Hard Rock Pubie Pamela wystąpi Magda Piskorczyk

fot. Agata Jankowska
W niedzielę 19 listopada 2017r. o godzinie 19. w Hard Rock Pubie Pamela wystąpi Magda Piskorczyk - wielokrotnie nagradzana wokalistka (m.in. siedmiokrotna Wokalistka Roku według czytelników magazynu Twój Blues) obdarzona charakterystycznym, niskim głosem, ale też wyjątkową charyzmą sceniczną. Koncert jest biletowany. Wejściówki w cenie 20 zł przedsprzedaż lub 30 zł w dniu koncertu dostępne są w Hard Rock Pubie Pamela (Toruń, ul.Legionów 36 ). Magda jest również multiinstrumentalistką grającą na gitarze akustycznej i basowej oraz perkusji i perkusjonaliach. Ma na swym koncie koncerty prawie w całej Europie, USA i na Tajwanie. Jej dyskografia zawiera 6 płyt własnych (w tym 3 nominowane do nagrody Fryderyk) plus kilkanaście z udziałem gościnnym i szereg kompilacji wydanych w Europie oraz Singapurze. Współpracowała między innymi z Michałem Urbaniakiem, Wojciechem Karolakiem, Billy Gibsonem z Memphis (wirtuozem harmonijki, laureatem Blues Award) czy Slidin’ Slimem (popularnym wokalistą i gitarzystą ze Szwecji).

Magda Piskorczyk kojarzona jest głównie z bluesem, ale jej muzyka to bardzo osobiste połączenie muzyki o korzeniach afro-amerykańskich (blues, funk, soul, jazz, gospel), rocka i muzyki etnicznej, zwłaszcza afrykańskiej oraz własne kompozycje. Do jednej z nich (Rzeźb mnie) piękny tekst dopisał Bogdan Loebl. Od 2011 roku Magda prowadzi warsztaty muzyczne według własnego autorskiego programu Masterclass, m.in. w ramach Bluesa nad Bobrem w Bolesławcu, gdzie przez dwa lata pełniła też funkcję dyrektora. Efektem takich warsztatów w warszawskim Ośrodku Kultury Ochota była nagrana w studio OKO i wydana w 2012 roku płyta „Magda Piskorczyk Masterclass”. Prowadziła także warsztaty wokalne na Meskalina Blues Festival w Środzie Wielkopolskiej, tygodniowe warsztaty muzyczne masterclass w Luksemburgu, była również instruktorem na warsztatach rockowych iM granie w Domu Kultury Imielin. Magda jest autorką płyty studyjnej „Blues Travelling” nagranej z udziałem Michała Urbaniaka; albumu „Magda Live”, zarejestrowanego na żywo w Radiu Gdańsk oraz płyty prezentującej koncert ze szwedzkim gitarzystą i wokalistą Slidin' Slimem: „Live at Satyrblues”. W 2011 roku Magda wydała dwie płyty: studyjny album „Mahalia” upamiętniający setną rocznicę urodzin królowej muzyki gospel Mahalii Jackson i podwójny album „Afro Groove” prezentujący zapis koncertu nagranego z Billy Gibsonem, wirtuozem harmonijki z Memphis.


Na początku tego roku ukazała się w limitowanym nakładzie w formie digipaka płyta „Make Your Spirit Fly”, zawierająca pierwsze solowe nagrania Magdy z 2002 roku. W Pameli Magdzie towarzyszyć będą: na perkusji - Bartosz Kazek, a na gitarach - Marcin Zaleś. Poprzedni koncert Magdy w tym miejscu odbył się w lutym w ramach 19. urodzin Pameli i był później retransmitowany przez Radio PiK.

Tak mówiła po nim bohaterka: "Nie pierwszy raz dane nam było zagrać w Toruniu. O Pameli słyszałam dużo dobrego, że miejsce z klimatem, że publika, która tam przychodzi jest osłuchana. I kolejny raz Toruń nie zawiódł! Publiczność była magiczna, pięknie współtworząca klimat, żywo reagująca na to co dzieje się muzycznie. Za co wielkie brawa. A Pamela to klub w istocie klimatyczny, prowadzony przez osoby z pasją i serduchem otwartym.”

Koncert jest biletowany. Wejściówki w cenie 20 zł przedsprzedaż lub 30 zł w dniu koncertu dostępne są w Hard Rock Pubie Pamela (Toruń, ul.Legionów 36 ).

Koncertowa Jesień w Hard Rock Pubie Pamela