niedziela, 4 marca 2018

Ogłaszam uroczyście konkurs na artykuł muzyczny. Termin nadsyłania tekstów upływa w dniu 4 września 2018


I oto stało się. 9 lutego kilkanaście minut po godz. 16:00 czasu UK po raz milionowy kliknął w Muzyczną Podróż... Tomasz Wybranowski, który z uwagi na łączące go ze mną więzi redakcyjne i przyjacielskie zrzekł się swojej nagrody na rzecz... Anny Piątkowskiej z niedaleko położonego od St. Albans urokliwego miasteczka Hatfield, która kilka sekund później nadesłała mi zdjęcie, które przedstawiam po lewej. Ania jako nagrodę wybrała sobie najnowszy krążek polsko - brytyjsko - francusko - rumuńsko  - czeskiej formacji metalowej z Londynu o nazwie
 





który ma ukazać się lada moment. Zanim jednak uroczyście wręczę Ani jej cenną nagrodę, pozwolę sobie zgodnie z obietnicą ogłosić dziś uroczyście trwający pół roku Konkurs Jubileuszowy na artykuł o tematyce muzycznej i aby fakt ten owiać należną mu aurą dostojeństwa, przytaczam poniżej przede wszystkim autobiografię naszej szczęśliwej zwyciężczyni oraz wieloletnią historię Konkursów Jubileuszowych Muzycznej Podróży, z których jestem dumny, gdyż wyłoniły one kilkoro znakomitych pasjonatów i dziennikarzy muzycznych. Zacznijmy od... Ani Piątkowskiej - szczęśliwej małżonki świeżo upieczonego reportera muzycznego Tomka Piątkowskiego, który wraz ze mną stawiał niedawno swoje pierwsze dziennikarskie kroki podczas naszych wspólnych wywiadów z Lubelską Federacją Bardów w londyńskiej Sali Teatralnej POSK oraz w z legendarnym wokalistą polskiej sceny heavy metalowej - Grzegorzem Kupczykiem posiadającym na swoim koncie setki utworów, w tym jeden z najważniejszych songów w historii polskiego rocka - "Dorosłe dzieci". A teraz oddaję głos Annie Piątkowskiej.
 


Urodziłam się w ojczyźnie kierpców i oscypka, w stolicy Podhala słynącego z hokeja, w czasach, kiedy pod ladą można było dobić najlepszy deal. Moja młodość i dzieciństwo upłynęły mi dość błogo wśród łąk, pagórków i gór w pięknych Maniowach. Kiedy po pewnym czasie zmęczyło mnie ciągłe wchodzenie pod górę, postanowiłam troszkę pojeździć po świecie w poszukiwaniu czegoś bardziej przyziemnego. Po rocznej emigracji w UK wybór padł na piękny Wrocław, gdzie studiowałam resocjalizację. Zupełnie nieoczekiwanie, na trzecim roku studiów poznałam mojego przyszłego męża Tomasza, który stał się partnerem idealnym, gdyż swoim wzrostem zawsze rekompensował mi tęsknotę do rodzinnych stron. Mąż mój, miłośnik muzyki, w owym czasie słynny był z tego, że od kilku już lat edukował swoich sąsiadów z twórczości takich zespołów jak Vader, Slayer, Decapitaed oraz Cannibal Corpse.


Od 2010 roku jednak zrezygnowany kompletnie porzucił tę działalność, przerzucając swoje wysiłki edukacyjne na dziewczynę pracującą w jednym z pobliskich zakonów jako wychowawca, a ponieważ muzyka i miłość łagodzi obyczaje, mąż mój zakochał się tym razem w heavy metalu! W 2013 roku emigrowaliśmy do UK, gdzie ja od niedawna staram się być wsparciem i tarczą dla dobrze zapowiadającego się według niektórych [to o mnie! - przyp.red] i stawiającego swe pierwsze kroki w dziennikarstwie Tomasza Piątkowskiego.



Jeśli chodzi o moje powiązania z muzyką, to poruszam się głównie w obszarze odbiorców i jedynym, niezawinionym przeze mnie sukcesem związanym z tą dziedziną jest ta sama data urodzenia co niezwykle utalentowanej Amy Winehouse.


Jeśli chodzi o gust muzyczny, to zupełnie nieprzypadkowy jest tutaj fakt łączących mnie bliskich relacji z fanem heavy metalu. Mnie również bardziej odpowiadają cięższe brzmienia. Ja jednak, w odróżnieniu od męża, nigdy nie byłam fanem czy fanatykiem jakiegoś bandu czy rodzaju muzyki. Jest kilka, ze szczególnym uwzględnieniem Luxtorpedy, którą lubię szczególniej, bo łączy w sobie to co najlepsze czyli dobre, mocne brzmienie i rewelacyjne teksty, które wydają się być wprost dostrojone do mojego myślenia o świecie, a do tej pory żadna z ich płyt mnie nie rozczarowała. 



Teksty Hansa lubiłam jeszcze z 52Dębiec i innych jego projektów, a kiedy usłyszałam go w 2010 roku w Luxtorpedzie wiedziałam, że ta kapela stanie się moją ulubioną. Nie pomyliłam się, bo połączono tutaj elementy rocka i hip hopu, czyli to, co lubię najbardziej. Bardzo żałuję, że do tej pory nie udało mi się ich usłyszeć na żywo. Mam jednak nadzieję, że Litza szczęśliwie pozbiera się zdrowotnie i zawita w nasze skromne emigracyjne progi. 


Mówiąc o moich gustach muzycznych mogę nie wspomnieć o Polisz Czarcie, który wprost zalewa różnorodnością gatunkową [Polisz Czart niniejszym dziękuje - przyp. red]. Mamy tu wszystko, od punka po poezję śpiewaną przez hip hop i legendy polskiego rocka jak Kult czy Hey. Metasoma jest jednym z zespołów, które można usłyszeć na Polisz Czart i ten band w Just breathe od razu trafił w mój gust. Tylko kwestia czasu, kiedy zrobi się głośno o tym zespole. Świetnie się zapowiadają. Jestem bardzo ciekawa ich nowej płyty. Życzę im sukcesów. Gdyby nie Polisz Czart nie miałabym szansy o nich usłyszeć. Gdzież indziej jeśli nie tutaj słuchacz, tak spragniony nowych twórców i twórca tak spragniony słuchaczy mogą się w końcu szczęśliwie spotkać? :)





Ogłaszam niniejszym 5 edycję konkursu na artykuł 
o tematyce muzycznej
Najciekawsze prace zostaną opublikowane na Muzycznej Podróży, a trójka 
Autorów najwyżej ocenionych prac otrzyma także nagrody w postaci płyt CD

Tekst musi być wyłącznie autorski i nigdzie dotychczas niepublikowany, a stwierdzenie plagiatu automatycznie eliminuje pracę z konkursu.


Regulamin konkursu
1. Forma artykułu:
a) Recenzja płyty (longplay lub EP)
b) Recenzja koncertu + fotografie z tego wydarzenia
c) Autoryzowany wywiad z człowiekiem mającym ścisły związek z muzyką (artysta, promotor, wydawca, organizator koncertów itp) + fotografie
d) Artykuł wyrażający poglądy autora na wszystko, co dotyczy muzyki i współczesnego show biznesu + fotografie ilustrujące
e) Artykuł o charakterze krytycznym, wspomnieniowym lub biograficznym, którego temat dotyczy świata muzyki + fotografie ilustrujące
2. Każdy uczestnik konkursu może nadesłać nieograniczoną ilość prac.
3. W konkursie nie mogą brać udziału osoby związane rodzinnie i redakcyjnie z autorem bloga, co oczywiście nie wyklucza pojawienia się ich tekstów na łamach Muzycznej Podroży niezależnie od konkursu.
4. Wszelkie pytania dotyczące konkursu proszę kierować na adres slaorw@wp.pl Powtarzające się wątpliwości będą rozwiewane na bieżąco pod niniejszym regulaminem.
5. Ilustrujące artykuł fotografie lub rysunki podpisane imieniem i nazwiskiem autora mogą być wykonane własnoręcznie, bądź przez inne osoby, które wyraziły zgodę na ich publikację. 
6. Każdy uczestnik konkursu automatycznie wyraża zgodę na publikację nadesłanych tekstów i ilustracji na niniejszym blogu.
7. Nadesłane prace nie mogą być nigdzie wcześniej publikowane.
8. Laureatów nie wybiorę ja, tylko specjalnie powołane do tego celu szacowne Jury, którego skład w swoim czasie zostanie podany do wiadomości.

Termin nadsyłania podpisanych imieniem i nazwiskiem oraz opatrzonych fotografią autora prac upływa 4 września 2018 i może zostać przesunięty z uzasadnionych powodów. Prace proszę nadsyłać na adres slaorw@wp.pl

A teraz... nie domówię sobie przyjemności przypomnienia długiej historii wszystkich Konkursów Jubileuszowych Muzycznej Podróży. Na początku była skromna liczba... 100 tysięcy:



A oto wyniki pierwszej edycji:
Tomek Janiszewski
Miejsce 1
Tomek Janiszewski - "Sława, wolność, pieniądze - rozterki debiutanta"  tutaj

Mateusz Biegaj
Miejsce 2
Mateusz Biegaj - "Clive Nolan - Alchemy. Recenzja musicalu wystawionego 22.02.1013 na deskach Teatru Wyspiańskiego w Katowicach"  tutaj

Miejsce 3
Anna Redzisz - "Rzecz o nadrabianiu straconego czasu i matrycy muzycznej"  tutaj

Anna Redzisz
Miejsce 4
Mateusz Biegaj - "Robert Johnson. Mistyk bluesa"  tutaj

Miejsce 5 
Mateusz Biegaj - "Kate Bush "Mother Stands for Comfort"  tutaj


Kiedy w lutym 2014 roku na liczniku pojawiła się liczba 150 000, zdjęcie z takim właśnie stanem przysłał nie kto inny, jak... zwycięzca I edycji Konkursu - gitarzysta zespołu GoodWay i zarazem lider grupy Emoticase  - dwóch zwycięzców notowań Polisz Czart z lat ubiegłych - Tomek Janiszewski.


W związku z dużym zainteresowaniem konkursu z okazji 100 tysięcznych odwiedzin, podobną zabawę na identycznych zasadach, jak poprzednia postanowiłem ogłosić także z okazji 200 tysięcznego kliknięcia, a jej jednoosobowym zwyciężą okazał się:

Mateusz Augustyniak
Mateusz Augustyniak i jego muzyczno-satyryczny artykuł "Jak się ubrać i na koncercie zachować, aby uwagę gawiedzi przyciągnąć i szacunek samic zdobyć" tutaj  

co w dużym stopniu przyczyniło się - jak podkreśla sam laureat - do powstania portalu Polski Wzrok! Takie owoce to największa radość moja jako organizatora tych cyklicznych zabaw konkursowych. Ich zadaniem jest bowiem wyłonienie pasjonatów i talentów dziennikarskich, które dzięki takiemu sukcesowi uwierzą w swoje możliwości i pójdą dalej już samodzielną ścieżką ku chwale dobrej muzyki :-)

W sierpniu roku 2016 pojawił się Konkurs Jubileuszowy z okazji 200 000 odwiedzin, na który nie wpłynęła żadna praca konkursowa



Gdy w lipcu 2015 roku na liczniku Muzycznej Podróży stuknęła magiczna liczba 300 tysięcy odwiedzin, obraz ekranu upamiętniający to wydarzenie nadesłał mi znany z udziału w licznych koncertach londyński fotograf Artur Grzanka i chociaż także i tym razem nie wpłynęła żadna praca konkursowa, nadmienić należy, że w tym czasie na Muzycznej Podróży pojawiła się nigdy wcześniej nie notowana, rekordowa liczba współpracujących z moim blogiem autorów, przez co prawdopodobnie najwięksi mistrzowie pióra spełnili się poza konkursem.


Aż nadszedł pewien piękny, lipcowy dzień roku 2016, kiedy to  do mojej skrzynki mailowej wpłynęła ta oto fotografia...

Adrianna Mac
...a na Muzycznej Podróży pojawił się następujący, pamiętny wpis:

Blog Muzyczna Podróż, który przed wielu laty z pewną dozą nieśmiałości powołałem do życia przekroczył niesłychaną (chyba najbardziej dla mnie :-) liczbę odwiedzin. Pół miliona przyprawia mnie o dreszcze i zawrót głowy, dlatego pozazdrościwszy polskiemu rządowi programu 500 Plus i ogłosiłem, iż kto z Was przyśle na adres mailowy slaorw@wp.pl zdjęcie ekranu z okrągłą liczbą 500,000 na liczniku, otrzyma ode mnie muzyczną nagrodę w postaci płyty. Powyższe zdjęcie, które jest najbliższe prawdy nadesłała słuchaczka Polisz Czart i czytelniczka Muzycznej Podróży z Górnego Śląska  

Adrianna Mac

A co napisała wówczas o sobie o sobie nasza Laureatka?

"Muzyka w mym życiu, jak w życiu wielu osób, pojawiła się bardzo wcześnie. Głównie za sprawą wujka, który bardzo szybko wprowadził mnie... w świat gier komputerowych, a jego pokój przepełniony był dudnieniem cięższych gatunków muzycznych, do których mam ogromny sentyment. W wieku 5 lat zaczęłam grać na pianinie, rozpoczęłam naukę w Ognisku Muzycznym. Sprawiało mi to wielką przyjemność, co po kilku latach (gdy miałam równie okrągłe dziesięć lat) poskutkowało pierwszym miejscem w województwie podczas Przeglądu Młodych Muzyków. Niestety, rok później zrezygnowałam z gry. Wracam do niej bardzo rzadko i nieudolnie, próbując na nowo powrócić do umiejętności sprzed lat. Skupiałam się w tym czasie na działalności wokalnej, gdzieś podłapałam kilka występów. Co do muzyki, gustuję w tej, która porwie mnie od pierwszego dźwięku. Gatunek nie gra roli. Uwielbiam utwory instrumentalne, nadające rytm codzienności. No i świetnie się przy nich szyje cosplaye!".

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza