czwartek, 31 grudnia 2015

Antoni Malewski - Subiektywna historia Rock’n’Rolla w Tomaszowie Mazowieckim. Część 78 - Herosi Rock’n’Rolla VII – Carl Perkins contra Chubby Checker

Antoni Malewski urodził się w sierpniu 1945 roku w Tomaszowie Mazowieckim, w którym mieszka do dziś. Pochodzi z robotniczej rodziny włókniarzy. Jego mama była tkaczką, a ojciec przędzarzem i farbiarzem. W związku z ogromną fascynacją rock'n'rollem, z wielkimi kłopotami ukończył Technikum Mechaniczne i Studium Pedagogiczne. Sześć lat pracował w szkole zawodowej jako nauczyciel. Dziś jest emerytem i dobiega 70-tki. O swoim dzieciństwie i młodości opowiedział w książkach „Moje miasto w rock’n’rollowym widzie”, „A jednak Rock’n’Roll”, „Rodzina Literacka ‘62”, a ostatnio w „Subiektywnej historii Rock’n’Rolla w Tomaszowie Mazowieckim” - książce, która zajęła trzecie miejsce w V Edycji Wspomnień Miłośników Rock’n’Rolla zorganizowanych w Sopocie przez Fundację Sopockie Korzenie. Miał 12/13 lat, kiedy po raz pierwszy usłyszał termin rock’n’roll. Egzotyka tego słowa, wzbogacona negatywnymi artykułami Marka Konopki - stałego korespondenta PAP w USA jeszcze bardziej zwiększyła – jak wspomina - nimb tajemniczości stylu określanego we wszystkich mediach jako „zakazany owoc”. Starszy o 3 lata brat Antoniego na jedynym w domu radioodbiorniku Pionier słuchał nocami muzycznych audycji Radia Luxembourg, wciągając autora „Subiektywnej historii Rock’n’Rolla w Tomaszowie Mazowieckim” w ten niecny proceder, który - jak się później okazało - zaważył na całym jego życiu. Na odbywającym się w 1959 roku w tomaszowskim kinie „Mazowsze” pierwszym koncercie pierwszego w Polsce rock’n’rollowego zespołu Franciszka Walickiego Rhythm and Blues, Antoni Malewski znalazł się przypadkowo. Po roku w tym samym kinie został wyświetlony angielski film „W rytmie rock’n’rolla” i w życiu młodego Antka nic już nie było takie jak dawniej. Później przyszły inne muzyczne filmy, dzięki którym Antoni Malewski został skutecznie trafiony rock'n'rollowym pociskiem, który tkwi w jego sercu do dnia dzisiejszego. Autor „Subiektywnej historii Rock’n’Rolla w Tomaszowie Mazowieckim” wierzy głęboko, że rock’n’roll drogą ewolucyjną rozwalił w drobny pył wszystkie totalitaryzmy tego świata – rasizm, faszyzm, nazizm i komunizm. Punktem przełomowym w życiu Antoniego okazały się wakacje 1960 roku, kiedy to autor poznał Wojtka Szymona Szymańskiego, który posiadał sporą bazę amerykańskich płyt rock’n’rollowych. W jego dyskografii znajdowały się takie światowe tuzy jak Elvis Presley, Jerry Lee Lewis, Dion, Paul Anka, Brenda Lee, Frankie Avalon, Cliff Richard, Connie Francis, Wanda Jackson czy Bill Haley, a każdy pobyt w jego mieszkaniu był dla Antoniego wielką ucztą duchową. W lipcu 1962 roku obaj wybrali się autostopem na Wybrzeże. W Sopocie po drugiej stronie ulicy Bohaterów Monte Casino prowadzającej do mola, był obszerny taras, na którym w roku 1961 powstał pierwszy w Europie taneczny spęd młodzieży zwany Non Stopem, gdzie przez całe wakacje przygrywał zespół współtwórcy Non Stopu Franciszka Walickiego - Czerwono Czarni. Młodzi tomaszowianie natchnieni duchem tego miejsca zaraz po powrocie wybrali się do dyrektora ZDK Włókniarz, w którym istniała kawiarnia Literacka i opowiedzieli mu swoją sopocką przygodę. Na ich prośbę dyrektor zezwolił do końca wakacji na tańce, mimo iż oficjalne stanowisko ówczesnego I sekretarza PZPR Władysława Gomułki brzmiało: "Nie będziemy tolerować żadnej kultury zachodniej". Taneczne imprezy w Tomaszowie rozeszły się bardzo szybko echem po całej Polsce, a podróżująca autostopem młodzież zatrzymywała się, aby tego dobrodziejstwa choć przez chwilę doświadczyć. Mijały lata, aż nadszedł dzień 16 lutego 2005 roku - dzień urodzin Czesława Niemena. Tomaszowianie zorganizowali wówczas w Galerii ARKADY wieczór pamięci poświęcony temu wielkiemu artyście.

Wśród przybyłych znalazł się również Antoni Malewski. Spotkał tam wielu kolegów ze swojego pokolenia, którzy znając muzyczne zasoby Antoniego wskazali na jego osobę, mając na myśli organizację obchodów zbliżającej się 70 rocznicy urodzin Elvisa Presleya. Tak oto... rozpoczęła się "Subiektywna historia Rock’n’Rolla w Tomaszowie Mazowieckim", którą postanowiłem za zgodą jej Autora udostępniać w odcinkach Czytelnikom Muzycznej Podróży. Zanim powstała muzyka, która została nazwana rockiem, istnieli pionierzy... ludzie, dzięki którym dziś możemy słuchać kolejnych pokoleń muzycznych buntowników. Historia ta tylko pozornie dotyczy jednego miasta. "Subiektywna historia Rock’n’Rolla..." to zapis historii pokolenia, które podarowało nam kiedyś muzyczną wolność, a dokonało tego wyczynu w czasach, w których rozpowszechnianie kultury zachodniej jakże często było karane równie surowo, jak opozycyjna działalność polityczna. Oddaję Wam do rąk dokument czasów, które rozpoczęły wielką rewolucję w muzyce i która – jestem o tym głęboko przekonany – nigdy się nie zakończyła, a jedynie miała swoje lepsze i gorsze chwile. Zbliżamy się – czego jestem również pewien – do kolejnego muzycznego przełomu. Nie przegapmy go. Może o tym, co my zrobimy w chwili obecnej, ktoś za 50 lat napisze na łamach zupełnie innej Muzycznej Podróży.

Bogato ilustrowane osobiste refleksje Antoniego Malewskiego na temat swojej życiowej drogi można przeczytać tutaj Cześć 1 "Subiektywnej historii Rock’n’Rolla w Tomaszowie Mazowieckim" można przeczytać tutaj. Część 2 tutaj  Część 3 tutaj  Część 4 tutaj  Część 5 tutaj  Część 6 tutaj Część 7 tutaj  Część 8 tutaj  Część 9 tutaj  Część 10 tutaj Część 11 tuta jCzęść 12  tutaj  Część 13 tutaj  Część 14 tutaj  Część 15 tutaj   Część 16 tutaj  Część 17 tutaj  Część 18 tutaj  Część 19 tutaj  Część 20 tutaj Część 21 tutaj Część 22 tutaj  Część 23 tutaj  Część 24 tutaj   Część 25 tutaj  Część 26 tutaj Część 27 tutaj Część 28 tutaj  Część 29 tutaj Część 30 tutaj Część 31 tutaj   Część 32 tutaj Część 33 tutaj Część 34 tutaj  Część 35 tutaj  Część 36 tutaj  Część 37 tutaj Część 38 tutaj Część 39 tutaj Część 40 tutaj  Część 41 tutaj Część 42 tutaj Część 43 tutaj Część 44 tutaj  Część 45 tutaj Część 46 tutaj  Część 47 tutaj Część 48 tutaj  Część 49 tutaj Część 50 tutaj Część 51 tutaj Część 52 tutaj Część 53 tutaj  Część 54 tutaj Część 55 tutaj Część 56 tutaj Część 57 tutaj Część 58 tutaj Część 59 tutaj, Część 60 tutaj  Część 61 tutaj Część 62 tutaj  Część 63 tutaj  Część 64 tutaj Część 65   tutaj, Część 66 tutaj Część 67 tutaj Część 68 tutajCzęść 69 tutaj  Część 70 tutaj  Część 71 tuta Część 72 tutajCzęść 73 tutaj Część 74 tutaj  Część 75 tutaCzęść 76 tutaj Część 77 tutaj



W dotychczasowych spotkaniach w Galerii przedstawiłem największych z największych w dziedzinie rock’n’roll czy jak w przypadku Fatsa Domino także stylu rhythm and blues. Rok 1960/61 na światowych listach przebojów, na koncertowych estradach, na parkietach w lokalach z dancingami – to dominacja twista. Pomyślałem, że warto by było temu stylowi poświęcić czas w swoich Herosach. Ponieważ ważną rolę odegrał w połowie lat 50 - tych inny, zbliżony do rock’n’rolla a ważny w tej dziedzinie, mało znany styl rock-a-billy, więc doprowadziłem go konfrontacji tych styli. Carla Perkinsa wytypowałem na reprezentanta rock-a-billy a Chubby Checker miał reprezentować twist. Z stąd spotkanie moje w Galerii ARKADY zabrzmiało groźnie – „Carl Perkins contra Chubby Checker”. Contra – to termin, który zabrzmiał bardzo wojowniczo, wzywający na pojedynek pomiędzy muzycznymi stylami rock-a-billy a twistem czyli przedstawicielami tych styli, które wybrałem na bohaterów kolejnego spotkania w ARKADACH - Carla Perkinsa i Chubby Checkera. Może troszkę przeholowałem z tym pojedynkiem budując kontrowersyjną, słowną konstrukcję kolejnego spotkania z cyklu Herosi Rock’n’Rolla.


Carl Perkins
Style te diametralnie różniły się od siebie linią melodyczną i rytmem a jednak znalazły się w jednej, wielkiej rodzinie, nazwanej - Rock’n’Roll. Przygotowując się do spotkania, traktując je jako wszechnicę oświatową, chciałem uczestnikom Herosów wykazać zasadnicze różnice między stylami, które wywarły pomimo różnic, ogromny wpływ na światowe, społeczne przemiany, obyczajową wolność czy podniecająco estetycznie taneczne walory. Tym samym przyczyniły się do burzliwego rozwoju rock’n’rolla (taniec) na wszystkich kontynentach świata na przełomie lat 50/60-tych minionego wieku.

Słynne spotkanie 4.12.1956 w studio SUN RECORDS od lewej  Jerry
Lee Lewis, Carl Perkins, Johnny Cash oraz siedzący Elvis Presley
Rock-A-Billy, to wcześniejsza forma rock’n’rolla powstała z bluesa, country, boogie. Styl ten był w tempie nieco szybszym od rock’n’rolla a charakteryzował się tym, że z grającego zespołu wyróżniał się najbardziej dźwięk kontrabasu. Instrument kontrabas a nie gitara basowa był podstawowym w każdym zespole uprawiający ten styl. Również wczesne nagrania Jerry Lee Lewisa, Johnny Casha czy Roya Orbisona określane są jako rockabilly. Jednym z gatunków pochodnych temu stylowi jest psychobilly. Rock-a-billy przetrwał do dzisiaj, w Memphis organizowane są co roku festiwale połączone z konkursami piosenki tego stylu. Początki rock-a-billy, jak mówią znawcy tematu, zaczęły się właśnie w Memphis (stolica stanu Tennessee) w 1954 roku w studio Sama Phillipsa, Sun Records podczas nagraniowych sesji z Elvisem Presleyem. W zespole Elvisa w tym czasie grał na kontrabasie, świetny Billy Black. To Elvis dał początki rock-a-billy, łącząc bardzo odważnie country z muzyką czarnych (gospel, blues).


Billy Lee Riley z żoną Joyce i dwóch Wojciechów: Szymański i Mann
Za klasyk rock-a-billy uważa się pierwowzór tego stylu, wielki przebój króla rock’n’rolla Elvisa Presleya, „Thats All Right Mama”, kompozycji czarnoskórego piosenkarza Arthura Crudupa. Również w tym okresie w studio nagrywali, uważany za jednego z pionierów tego stylu, Billy Lee Riley - (największy rock-a-billista nagrywający w studio Sun Records, przyjaciel Wojka Szymona. Bill zaproszony był w 2000 roku przez Szymona i Wojtka Manna do Sopotu na dwa koncerty), Barbara Pittman – przystojna i piękna, wspaniała rock-a-billistka, wielbicielka twórczości, fanka i przyjaciółka Elvisa. Wojtek miał okazję poznać ją bawiąc kiedyś w studio Sun w Memphis. Barbara zmarła w dniu 21 stycznia w 2006 roku, kiedy Wojtek Szymon przebywał w moim domu. Przygotowywaliśmy się do wyjścia, do ARKAD na inaugurację Herosów gdy informację o śmierci Pittman telefonicznie przekazała nam Wojtka żona, Łucja). Inni, znani w tym stylu piosenkarze to, Carl Mann, Warren Smith, Gene Simmons, Jack Earls, Slim Rhodes czy bohater, którego wybrałem na najbliższe spotkanie
w Galerii ARKADY - Carl Perkins.


Carl Perkins
Carl Perkins (1932 – 1998) – amerykański gitarzysta i piosenkarz. Oczarowany Presleyem, choć był jego starszym kolegą, wybrał rock’n’roll. Wcześniej specjalizował się w country
i rock-a-billy. Po niezbyt wielkich osiągnięciach w rock’n’rollowym światku powrócił do muzycznych korzeni pozostając im wierny do końca życia tj country i rock-a-billy. W każdym utworze rock’n’rollowym, w jego interpretacji wyczuwa się ślady rock-a-billy, country. Nie był tak płodnym w nagraniach wykonawcą jak inni w tym okresie, kiedy na świecie eksplodował rock’n’roll. Perkins również komponował, pisał teksty. Jest autorem jednego z największych rock’n’rollowych przebojów Blue Suede Shoes, który to utwór rozsławił na świecie sam Elvis Presley. Możliwe, że niebieskie, zamszowe buty zaszufladkowały Carla Perkinsa. Był bardzo dobrym gitarzystą, jego wprowadzoną technikę gry na tym instrumencie - licksy (liźnięcia) - stosowali inni gitarzyści, tacy jak; John Fogerty (CCR), Brian Setzer czy słynny Beatles, George Harrison. Przez całe życie borykał się z alkoholem co przyczyniło się do pewnych zahamowań w muzycznej karierze, braku postępu i przedwczesnej śmierci. Był w Wielkiej Czwórce wykonawców w studio Sun Records, która na słynnym w grudniu 1956 roku, jam session, nagrała legendarną płytę, Million Dollar Quartet.


hula-hoop
Twist, to taniec towarzyski w takcie dwudzielnym, popularny w latach sześćdziesiątych XX wieku. Polegał na energicznym, jednoczesnym skręcie bioder, nóg i rąk. Popularnie mówiono, że taniec twist, to gaszenie pod butem równocześnie dwóch papierosowych niedopałków. Taniec, w którym partnerzy poruszają się po parkiecie bezkontaktowo, każdy sobie, nawiązuje do rock’n’rolla, bo można go również tańczyć krokiem, jive'a. Wcześniej, bo pod koniec lat pięćdziesiątych, była popularna, młodzieżowa zabawa podwórkowa, hula-hoop. Można powiedzieć, że podwórkowa zabawa  to protoplasta twista. Polegała ona na kręceniu kółkiem - przeważnie z tworzywa sztucznego o średnicy około metra - szyją, korpusem ciała, biodrami, nogami i rękami. Nie było dziewczyny, chłopaka, którzy nie próbowaliby tej podwórkowej zabawy na szkolnych dziedzińcach, w ulicznych zaułkach, gimnastycznych salach, również na lekcjach wychowania fizycznego, tak w szkołach podstawowych jak i średnich. Tańczyłem, bawiłem się w hula hoop również ja. Organizowano w szkołach zawody, konkursy a na polskich podwórkach zaniedbywano młodzieżową, tradycyjną grę w dwa ognie, w klasy, klipę, na rzecz zabawy w hula hoop. Szaleństwo hula hoop zawładnęło nie tylko dziećmi i młodzieżą, również dorosłymi na wszystkich kontynentach ziemskiego globu.


Chubby Checker
Chubby Checker (Ernest Evans) – urodził się 3 października 1941 roku w Spring Gulley w Południowej Karolinie a wychował się w Filadelfii w stanie Pensylwania. Amerykański piosenkarz rock’n’rolla znany z popularyzowania twista, dzięki piosence z 1960 roku The Twist. Przez znawców tematu uważany jest za niekwestionowanego króla tego stylu. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że uczęszczał do jednej szkoły ze znanym piosenkarzem - Frankie Avalonem, którego płyty długogrające (LP) mieliśmy w muzycznym skarbcu przy Placu Kościuszki 17. W 1964 roku ożenił się z Cathriną Lodders holenderka z pochodzenia, która w 1962 roku została Miss World. Właśnie Chubby Checkera wybrałem reprezentantem twista w konfrontacji z Carlem Perkinsem i stylem rock-a-billy. Twist, jeśli chodzi o formy tańca w odniesieniu do rock-a-billy, wywołał taneczną rewolucję, stał się bardziej popularny niż inne formy taneczne (tango, walc, fokstrot, jive czy rock’n’roll). Tańczyli wszyscy od dziecka do wieku starczego. Stał się na wiele lat, dla wielu pokoleń dominującym na parkietach świata. Zapoczątkował bezkontaktową, taneczną erę, która jak zjawisko osmozy przenikała, asymilując się z nią, w dyskotekową zabawę trwającą do dzisiaj.


Carl Perkins w akcji podczas festiwalu rock-a-billy w Memphis w 1968 roku
Sobota 27 maja 2006 roku, na długo przed rozpoczęciem spotkania tłumy fanów waliły do Galerii. Czułem, że kolejni herosi będą bardzo atrakcyjnymi reprezentantami swoich muzycznych styli. W cale się nie pomyliłem, mimo pięknej pogody lokal Galerii wypełniony był po brzegi. O rock-a-billy wiedziało niewielu, kiedy wchodzili do wewnątrz lokalu padało pytanie, - Antek co to jest rock-a-billy, co to za styl? Twist jako bezkontaktowy taniec był bardziej znany, do dzisiaj króluje na wszelkich potańcówkach, fajfach, zabawach, dancingach, prywatkach czy dyskotekach. Spotkanie rozpocząłem stylem rock-a-billy. Carl Perkins jak przystało na wybrańca tej formacji rozpoczął największym hitem swojej kompozycji Blue Suede Shoes. W Galerii ARKADY zrobił się natychmiast rock’n’rollowy nastrój by kolejne przeboje Honey Don’t, Matchbox i presleyowski hit That’s All Right Mama, wywołał na widowni niespotykaną euforię. Całkowite szaleństwo zapanowało nieco później gdy na ekranie ukazał się śpiewający Chubby Checker wykonując największe, rock’n’rollowe w rytmie twista covery jak; Good Golly Miss Molly czy All Shook Up.


Jak okazało się później było to preludium do tego co wydarzyło się, kiedy kończący swój występ Checker, zaśpiewał dwa nieśmiertelne hity, Let’s Twist Again i The Twist. Wszyscy w Galerii jak jeden mąż powstali z miejsc i swingując między stolikami zachowywali się jak na tanecznym, ekranowym parkiecie. Państwo Lambertowie (Barbara i Jurek) jako pierwsi rozpoczęli między stolikami kołatanie, kręcenie się przenosząc taneczny krok na środek lokalu. Do nich dołączyło kilku mężczyzn i kobiet, między innymi wymienię tych, których zapamiętałem - Bożena Dulas, jej siostra Monika i członek stowarzyszenia ALA, Rafał Rogowski. Ostatnie dwa utwory powtarzałem parokrotnie. Rafał, o słusznym wzroście i wadze jakby zapomniał o swoich parametrach, kręcił ciałem niczym mistrz Checker. Pociągnął za sobą innych i w Galerii zrobiło się jak za dawnych lat bywało w naszych lokalach - Literacka czy Jagódka. Dziś mogę powiedzieć, że od strony rozrywkowo tanecznej, ze wszystkich dotychczasowych spotkań, pod względem ogólnej zabawy było najwspanialszym w cyklu Herosi Rock’n’Rolla. Za niespełna 10 dni, 19 stycznia, minie 16 lat jak zmarł Carl Perkins. By czytającym portal „nasz tomaszow” przypomnieć a młodemu pokoleniu przybliżyć postać, jednego z największych prekursorów rock’n’rolla, country, rock-a-billy, sięgnąłem do swojego archiwum, w którym odnalazłem liderów pojedynkujących się w muzycznych odmianach rock’n’rolla, to jest rock-a-billy kontra twist.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz