czwartek, 9 marca 2017

Ziemia Zakazana wydała nową EP "4 ściany absurdu" i rusza w trasę!

Wyjątkowa mikstura polskojęzycznych tekstów, ciężkich riffów, szybkiego tempa i w fazie końcowej kojącej ballady – Ziemia Zakazana ma swoją wypracowaną wizję, na którą składają się dźwięki wprawdzie znane, ale zestawione w spójny i przemyślany sposób.

8 lutego 2017 r. miała swoją premierę kolejna epka zespołu o intrygującym tytule '4 ściany absurdu'. Znajdziemy na niej sześć autorskich utworów – cztery soczyste i energetyczne kompozycje ("Pożegnanie", "Bez odwrotu", "Prawo czterech" oraz tytułowe "Cztery ściany absurdu"), wyciszający i refleksyjny kawałek pt."Lepszy" oraz "Modlitwa II" w nowym aranżu z gościnnym brzmieniem skrzypiec Jelonka. 


Ziemia Zakazana zalicza udany rebranding. Czuć powiew świeżości i bardziej nowoczesny, dynamiczny, nastawiony na nietuzinkowość sound. Nie ma między utworami sztywnych ram czy wyraźnej granicy, wzajemnie się przenikają, tworząc spójną, zwartą całość. Nie jest to płyta z gatunku najcięższych, ale na nudę trudno narzekać. Zdecydowanie rządzi dość szybkie granie, pełne zwrotów akcji i zaskakujących zmian tempa, zdarzają się ciekawe sola, zapadające w pamięć riffy, a nawet growlowe wstawki. Muzycy szybko umieją powiedzieć sobie "dość" w odpowiednim momencie, nie przeciągają utworów do przesady, dzięki czemu mini album nie traci na sile rażenia

Epka pozostawia jednak pewien niedosyt, dlatego z niecierpliwością pozostaje oczekiwać na pełnego longplaya, który spenetruje nasze głośniki i na długo pozostanie nam w uszach i w głowach.


Za kilka dni rusza trasa koncertowa, obejmująca 13 miejscowości. Pozostaje mi zaprosić do posłuchania Ziemi na żywo, bo jeśli epka jest przystawką to pełny gig może okazać się smaczną ucztą, która zadowoli nawet wybrednych. Mam przeczucie, że ten zespół może w przyszłości solidnie namieszać na naszym rynku muzycznym.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza