środa, 5 lutego 2014

Mateusz Biegaj... pomiędzy muzyką, a dziennikarstwem

Mateusz Biegaj - Z zamiłowania muzyk; basista, członek m.in. Pilichowski Band, Wilson Square, Kontrabanda. Z zawodu student dziennikarstwa, obecnie na Uniwersytecie Warszawskim. Prywatnie, ostatnimi czasy, stoi na rozdrożu życia, gdzie jedna droga prowadzi do samodoskonalenia i realizacji artystycznej, a druga do względnej stabilizacji finansowej oraz założenia rodziny. Obie równie atrakcyjne.

Fan filmów Kubricka, Braci Coen czy Jima Jarmusha. Wyznawca twórczości Beksińskiego (malarza stanów duszy) i Kate Bush (malarki dźwięków). Niespełniony filozof (jeden semestr zaliczony na tym pięknym kierunku na Uniwersytecie Wrocławskim), który z nienaganną systematycznością rozbudowuje swoją biblioteczkę z niekłamaną wiarą, że w pewnym momencie będzie miał czas usiąść i spokojnie przeczytać Kanta. Albo Hegla. I zrozumieć, rzecz jasna. Najpiękniejszym życiowym doświadczeniem do tej pory jest samotna podróż po wschodnich Stanach Zjednoczonych (od Albany aż do Nowego Orleanu i z powrotem do Nowego Jorku). Pisze przesadnie patetycznie i pseudointeligencko. Czciciel kultu drogi, tak w sensie fizycznym, jak i meta. Poszukuje swojej własnej ścieżki...

1. Tan - Kult
2. Wyludniacz - Armia
3. Sztuka latania - Lady Pank
4. Piano sonata no. 2 (w bmoll) op. 35 czyli marsz zalobny :)
5. Kattorna - Komeda
6. Porwany obledem - Kat
7. Jest taki samotny dom - Kat
8. Priorytety - Paktofonika
9. Noz - Illusion
10. Stracila swój rozsadek - Kasia Kkowalska

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza