niedziela, 12 lipca 2015

12-go lipca we Wrocławiu wystąpi światowa gwiazda spod szyldu vintage rock - Blues Pills oraz nasz czołowy przedstawiciel tego gatunku - wrocławski zespół Katedra



Blues Pills (Szwecja, Stany Zjednoczone, Francja) hard rock, psychodeliczny rock, blues rock:

Kiedy przyjechali do nas po raz pierwszy na koncert, który odbył się w małym stołecznym klubie, pozostawili po sobie fantastyczne wrażenie i z miejsca zdobyli serca tych, którzy mieli szczęście ich zobaczyć. Rok 2014 należał już do nich, czyli do kapitalnej załogi Blues Pills. Mieli zagrać u nas kilka koncertów. Niestety, trasę odwołali i dali w Polsce tylko jeden występ, w Warszawie. Wkrótce międzynarodowa formacja zjawi się u nas ponownie. Elin Larsson wygląda jak modelka z lat 60., teleportowana do współczesności. Do tego obdarzona jest mocnym, lekko zdartym głosem, w którym mieszają się barwy Janis Joplin, Arethy Franklin, Grace Slick. Szwedce partnerują w tworzeniu kapitalnego oldskulowego hard rocka, rocka i blues rocka spod znaku Jimiego Hendrixa, Led Zeppelin, Cream, Fleetwood Mac, Spencer Davis Group, Shocking Blue, Jamesa Browna, jej rodak, perkusista André Kvarnström, który dołączył pod koniec 2014 roku w miejsce Cory'ego Berry, francuski młodziak tak wymiatający na gitarze, że porównuje się go do Hensriksa, Dorian Sorriaux , a międzynarodową mozaikę personalną uzupełnia basista Zack Anderson. Debiutancka płyta kapeli nazywa się po prostu „Blues Pills” i zadebiutowała na czwartym miejscu na wymagającym rynku niemieckim. Na niej znalazło się kilkanaście rewelacyjnych piosenek, a całość zapowiadał mocarny numer „High Class Woman”. Koniecznie przyjdźcie na ich koncert! Połkniecie ich muzę w sekundzie! I przeniesiecie się w czasie do wspaniałych dla muzyki rockowej lat 60. i 70. To będzie przemiła podróż. Możecie być pewni.

Katedra (Polska, Wrocław) rock, rock progresywny, bigbit:

Finaliści piątej edycji show „Must Be The Music” to wykonawca, którego najlepiej charakteryzuje słowo „frapujący”. Ubierają się tak jakby wycięto ich z fotografii z lat 60., grają w stylu, w którym słychać i majestat klasowego rocka progresywnego z klawiszami, i proste rockowe zagrywki, a nawet radosny big-bit. Sami określają swoją muzykę jako psychodeliczny big-bit. Całkiem trafnie. Do tego brzmiący bardzo prawdziwie, oldschoolowo, analogowo. Jeśli ktoś jest zakręcony na brzmienia retro, włazić do Katedry czym prędzej! Sekstet istnieje od 2009 roku, śpiewa ciekawe teksty po polsku. Jak głosi biografia, pomysł na założenie zespołu narodził się podczas spaceru po Powązkach.  Niebawem ukaże się debiutancka płyta Katedry. Zapamiętajcie ten zespół: Fryderyk Nguyen (gitara elektryczna, wokal), Maciej Ryszard „Jim” Stępień (gitara basowa, wokal), Michał Zasłona (instrumenty klawiszowe, chórki), Paweł Drygas (perkusja, chórki), Teresa Grabiec (chórki), Kasia Radoń (chórki).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz