piątek, 11 stycznia 2019

Styczeń w toruńskim HRP Pamela pełen wrażeń!

Hard Rock Pub Pamela dynamicznie otwiera nowy rok koncertowy. Tradycyjnie jako pierwsza zagra legendarna formacja Leszka Windera - Śląska Grupa Bluesowa. Ceniony gitarzysta zaprezentuje również swoją niedawno wydaną książkę, noszącą tytuł "Śląski Blues". Toruński koncert będzie też pierwszym występem ŚGB w 2019 roku. Wieczór otworzy grupa Pokój Numer 3. Jest to bydgoski projekt założony wspólnie przez charyzmatycznego harmonijkarza - Michała Kielaka oraz wokalistę i gitarzystę młodego pokolenia -Jakuba Andrzejewskiego. Wydarzenie odbędzie się w środę, 9. stycznia 2019. Kolejnymi koncertami Hard Rock Pub Pamela wraca do formuły poniedziałkowych wydarzeń. Już 14. stycznia na scenie klubu pojawi się Michał Kowalonek, który po zakończeniu współpracy z Myslovitz reaktywował grupę Snowman . Zespół w ramach trasy "Serce w Butelce Tour" zaprezentuje nowy materiał, wsparty największymi hitami grupy. W roli supportu zadebiutuje formacja Poniżej Krytyki. Jej założycielem jest uznany wokalista, gitarzysta, autor tekstów i kompozytor - Mateusz Czyżniewski. Po zakończeniu działalności zespołu ABSURD, zdecydował się na powołanie do życia nowego projektu. Obok "Czyżyka" na scenie Hard Rock Pubu Pamela wystąpią: Dawid "Łeber" Weber (gitara), Michał "Boras" Borowiak (gitara basowa) oraz Maciej "Buczas" Buczeń (perkusja). W trzeci styczniowy poniedziałek (21.01.2019) na scenie klubu wystąpi trio w składzie: Tymon Tymański, Romek Puchowski i Michał Kielak. 
Artyści określają siebie mianem "Ekscentrycznego Tercetu Okazjonalnego". Projekt łączący siły ikony polskiej muzyki alternatywnej z dwoma mistrzami bluesa akustycznego, zbiera pochlebne recenzje. Tymon Tymański deklaruje: "Łączymy stare dźwięki ze współczesnością, bo chcemy być uniwersalni." Pikanterii występowi dodaje zamiłowanie artysty do publicystyki i skandalu. Jako pierwszy tego wieczoru wystąpi duet Adam Majewski & Krzysztof Sieradzki. Muzycy znani z występów z zespołem Skołowani, zaprezentują się tym razem w akustycznym secie, złożonym z ulubionych kompozycji. 

Rozmowa z Tymonem Tymańskim (fot. Monika S. Jakubowska)

Wydarzenia są biletowane. Ilość wejściówek jest ściśle limitowana. W przedsprzedaży są tańsze niż w dniu koncertu. Bilety można kupić w Hard Rock Pubie Pamela (Toruń, ul. Legionów 36). Można je również zarezerwować pisząc na adres mailowy hrppamela@gmail.com i po uprzedniej wpłacie na konto odebrać przed koncertem.

18 stycznia w cieszyńskim klubie Panopticum zagra rewelacyjny zespół Rumore! Obecność obowiązkowa. Zwolnienia lekarskie nie będą honorowane, gdyż - jak widać na załączonym obrazku - na koncert przybędą nawet przedstawiciele z innej Czas/o/Przestrzeni


Recenzja debiutanckiej płyty grupy Rumore znajduje się tutaj

środa, 9 stycznia 2019

Rumore - Czas/o/Przestrzeń (Polska 2018)

"Jestem obrzydliwy, ale ty jesteś nie lepsza,
Jestem samotny... i wszystko gra.
Tęsknię za tobą, ale nie pękam,
Kocham cię, ale nie mam zamiaru pękać
Zabiłem cię, lecz nie mam zamiaru pękać
Podoba mi się to, że nie mam zamiaru pękać."
Nirvana - Lithium

Hipokryzja to chyba najbardziej złośliwy nowotwór naszych czasów, a kłamstwo w czystej formie to już jedynie relikt przeszłości. W czasach multimediów i błyskawicznego przepływu informacji łatwo można je przecież zweryfikować. Dziś już nie walczy się z przeciwnikiem używając stuprocentowej nieprawdy. Dziś konkurentów wyniszcza się za pomocą podsłuchów, szantażu, kompromitujących zdjęć, sfabrykowanych dokumentów i wielu innych socjotechnicznych mechanizmów rozgłaszanych potem przez tzw. "obywateli poza wszelkim podejrzeniem". I w tym momencie pojawia się... zakłamanie. Czyż bowiem informacja podana do wiadomości publicznej przez precyzyjnie wyselekcjonowanych "dżentelmenów" w śnieżnobiałych koszulach i trendy marynarkach dla przeciętnego oglądacza TV może być nieprawdziwa? Jeśli nie jest nim "człowiek za dużo myślący" (lubię to określenie od czasu wydania pewnej płyty o tym tytule), istnieje podejrzenie, iż nie tylko bezkrytycznie przyjmie on tak wyhodowanego "wirusa", ale na dodatek zgodnie z oczekiwaniem tych, którzy precyzyjnie zaplanowani tę medialną infekcję, z pieśnią na ustach poniesie "zarazę" w świat, będąc ponadto święcie przekonanym nie tylko o swojej jedynie słusznej racji, ale przede wszystkim o swej niezbędności w obywatelskim dziele rozpowszechniania... prawdy.

"Mam nadzieję, iż masz świadomość, że żyjemy w zakłamaniu
I że tracimy każdą sekundę, by wszystko wokół zabić.
Uśmiechnięty - czekając na śmierć - wdycham papierosa.
Chcę wierzyć, tak... chcę uwierzyć, że mój Bóg mnie nie opuścił!
Liczę grzechy, tak jak ty owieczki przez zaśnięciem.
Tak... liczę nasze grzechy, kiedy ty śpisz."
Rumore – Little Sheep

Rumore, to cieszyński zespół wykonujący muzykę z pogranicza indie rock'a i grunge'u. Grupa powstała blisko trzy lata temu, a jej nazwa pochodzi z języka włoskiego i w dosłownym tłumaczeniu oznacza "hałas". W roku 2017 zespół rozpoczął prace nad swoim debiutanckim albumem zatytułowanym Czas/o/Przestrzeń, który właśnie ujrzał światło dzienne i nad którym dogłębnie postanowiłem się dziś pochylić. Utwory wchodzące w skład tego niezwykle interesującego krążka są bardzo różnorodne, a ich teksty pozostawiają słuchaczowi dość dużą swobodę interpretacji. Przytoczone przeze mnie tłumaczenie utworu "Little Sheep" nie bez powodu poprzedziłem wywodem na temat istoty zakłamania, jakim do bólu nafaszerowany jest współczesny świat. Ktoś może w tym momencie zapyta: czyż zakłamania wcześniej nie było? Owszem, hipokryzja istniała od zawsze, tyle że... obecna technologia doprowadziła ją do poziomu nigdy wcześniej niespotykanego, a największą zbrodnią tych, którzy wytyczają nam dzisiaj kierunki myślenia (lub raczej bezmyślności), jest finansowa presja (czytaj kupowanie) wywierana na podległych sobie ludzi (najczęściej czynią to politycy, lichwiarze, szefowie korporacji) zmuszająca ich do życia w zakłamaniu w zamian za garść... elektronicznych zabawek, których dotykowe ekrany pozwalają przez większą część doby nie myśleć o ideologicznej prostytucji przypieczętowanej kolejnym okazyjnym kredytem bankowym lub premią za podłożenie komuś niewygodnemu dla panującego systemu przysłowiowej "świni".

fot. Liliana Gąska
Niestety kiedy przychodzi noc i elektroniczne zabawki już nie działają, w głowie niczym demony zaczynają pojawiać się pierwsze refleksje, które bez pomocy farmakologii trudno jest w swoim sumieniu zaakceptować. "Mam nadzieję, iż masz świadomość, że żyjemy w zakłamaniu i że tracimy każdą sekundę, by wszystko wokół zabić" - mówi bohater Czas/o/Przestrzeni. Jakie zabijanie ma on właściwie na myśli? "Liczę grzechy, tak jak ty owieczki przez zaśnięciem" - dodaje. Zabić, to nie zawsze tylko odebrać komuś życie. Za zabijaniem niewinności dziecka, jaką każdy z nas otrzymuje na starcie swego istnienia, stoją wszyscy ci, którzy stworzyli pojęcie mniejszego zła i którzy wykreowali życie pozbawione harmonii z naturą, a przede wszystkim życie wbrew zasadom, które sami w imię doraźnych korzyści wszem i wobec na co dzień głoszą. To właśnie o stopniowym uzależnianiu się od ciemnej strony mocy przy pomocy poetyckich metafor opowiada debiutancki krążek grupy Rumore.

"Zmiażdżyłaś moje serce i odeszłaś, ale krew w moich żyłach płynie nadal.
Mam broń, kulę i... zwyczajnie strzelę ci w głowę!
Czuję w kościach, że zabijając cię, zrobiłem coś złego, bo zabrudziłaś mi ściany i podłogę!
A ja wciąż żyję i boję się, bo nie wiem, co zrobić z twoimi kośćmi!
Myślę, że moja piwnica będzie ok, a potem… wystarczy już tylko strzelić sobie w głowę!"
Rumore – Walls&Floor



O nietrwałości związków uczuciowych we współczesnym świecie pisało już wielu twórców muzyki rockowej jak choćby Riverside w utworze "Second Life Syndrome": "Żyjemy z dnia na dzień wiążąc koniec z końcem bezwolnie uwikłani w błędny rytuał. Przyzwyczajamy się do wszystkiego. Do kolejnych upadków. Czekamy na wyroki opatrzności.", czy brytyjski Archive w tekście "Goodbye": "Myślę o Tobie w moim śnie. To nie są pozytywne myśli, lecz najsmutniejsze z możliwych. Odnotowałem te rzeczy, które nie mogą być naprawione. Kiedy się obudzę, będę zrozpaczony, bo wiem, że muszę powiedzieć: Do widzenia Kochana. Wiem, że będę wyglądał bardzo źle, ale nie ma łatwiejszej drogi dla mnie żeby odejść." 

Nawet w głowie Rogera Watersa powstał kiedyś taki oto tekst: „Noc po nocy, udajemy, że wszystko jest w porządku, lecz ja z tego wyrosłem, a ty stałaś się oziębła i nic więcej nas nie bawi. Czuję, że nadchodzi jeden z moich napadów. Czuję się zimny jak ostrze brzytwy, ściśnięty, jakby obwiązany bandażem, suchy jak marsz pogrzebowy. Skocz do sypialni, tam w walizce po lewej znajdziesz moją ulubioną siekierę. Nie bądź taka przerażona. To tylko stan przejściowy, jeden z moich złych dni. Chcesz dzwonić po gliny? Uważasz, że już czas, bym przestał? Dlaczego uciekasz?". Utwór “One Of My Turns” pochodzący z kultowej płyty The Wall to chyba najbardziej mrożące krew w żyłach studium szaleństwa wyalienowanego mężczyzny, który powoli staje się jedynie bezsilnym obserwatorem własnego staczania się w odmęty szaleństwa. Ktoś taki nie tylko nie jest już w stanie zagwarantować swojej kobiecie bezpieczeństwa, lecz z każdym dniem staje się dla niej coraz większym zagrożeniem. Przytoczone fragmenty to realny dowód na to, jak wielu wybitnych twórców rocka bądź to borykało się z podobnymi problemami, bądź też było znakomitymi obserwatorami otaczającej ich przerażającej rzeczywistości. Przede wszystkim jednak potrafili oni te wszystkie obserwacje genialnie przelać na papier. Sebastian Sikora - twórca tekstów zawartych na albumie Czas/o/Przestrzeń to kolejny przykład artysty, który nie tylko doskonale potrafi dostrzec ten problem, lecz przede wszystkim który posiada odwagę, aby podać go nam na tacy takim, jakim naprawdę on jest, czyli bez niepotrzebnego słodzenia lub dodawania słownych przypraw, mających złagodzić upiorność tego, co ma się za moment wydarzyć. Bohater utworu "Walls&Floor" to niemal lustrzane odbicie tragicznej postaci z nirvanowskiego "Lithium", którego fragment nie bez powodu wybrałem na motto tej recenzji. Kurt Cobain, jak chyba nikt inny potrafił aż tak bezkompromisowo oddać emocje człowieka, który w tym, co zamierza zrobić, jeńców brał nie będzie. "Walls&Floor" to znakomity wstęp, a raczej doskonale przemyślane preludium do kolejnego na krążku Czas/o/Przestrzeń utworu zatytułowanego "Soap" w oryginale zaśpiewanego przez urodzoną w Nowym Jorku młodą wokalistkę Melanie Martinez.



"Chyba zwyczajnie coś sobie przypomniałem i chyba... odkręciłem kran
Teraz moje słowa wypełniają się w wannie.
Kochanie, tylko się w tym nie zanurzaj, bo wiem, że wejdziesz za minutę
I ujrzysz, że wszystkie moje palce są pocięte.
Jestem już zmęczony ostrożnością i chodzeniem na palcach, aby utrzymać ciepłą wodę.
Powiedziałem za dużo i przepełniło się. Dlaczego to ja zawsze muszę wszystko rozlać?
Czuję jak wychodzi mi to gardłem
, chyba umyję usta mydłem
Mam kłopoty, więc napełnię wannę bąbelkami, a potem obłożę ręcznikami.
Nie powinienem nigdy mówić słowa "miłość"... wrzuciłem toster do wanny,
Mam już dość wszystkich gier, w które muszę grać!"
Rumore - "Soap"

Po tym nadmiarze wody i szaleństwa oraz przeładowaniu albumu atmosferą z "Psychozy" Hitchcocka, pojawia się pierwszy na tym krążku polskojęzyczny utwór zatytułowany "Uniesienia", który przenosi nas do kompletnie innej rzeczywistości, albo raczej do innej... Czas/o/Przestrzeni. Tekst Niny Woźniak można interpretować na różne sposoby. Albo jest to ostatnia próba ucieczki naszych bohaterów ze znienawidzonego, zakłamanego świata, po której dopiero nastąpią tragiczne wydarzenia z pierwszych trzech utworów, albo... przedstawiony jest tu jakiś nieokreślony świat równoległy, w którym pojawiają się oni nagle i nieoczekiwanie i choć słychać jeszcze w tym nagraniu echa wszechwładnie dominującego w poprzednich kompozycjach grunge'u, to jest już w nim znacznie mniej dźwiękowych brudów i gitarowych przesterów, jakby zespół chciał wyciszyć negatywne emocje i powiedzieć: dajmy im tę ostatnią szansę na ocalenie.


"Grunt pod nogami wciąż mam, patrzę wokół siebie
I choć w to nie wierzę sam, widzę właśnie ciebie.
Otwórz drzwi klatki mej, razem wznieśmy dziś się,
Odpłyń razem ze mną tam gdzie kończy się świat,
Tam gdzie miłość ma smak, gdzie nie ma nikogo
Wznieśmy się w górę tam, gdzie chce się żyć,
Chyba zgubiłem swój cień i czy to wszystko ma sens.
Chyba nie boisz się, to jak lek na twój stres,
Włącz się teraz i bierz, odpłyń razem ze mną
Tam gdzie kończy się świat"
Rumore – Uniesienia

Wyimaginowana rzeczywistość rodem z utopijnego snu, dokąd udaje się wyniszczona zakłamanym życiem para pragnąca ocalić w sobie resztki dogasającej nadziei w polskiej muzyce przez moment już kiedyś była, a o młodym zespole Jauntix z Wieliczki i jego utworze zatytułowanym  "Atlantyda" świat już zapewne dawno zapomniał. "To są wpływy tamtych ludzi, wśród nich egzystujesz. Chodź więc za mną, chodź daleko, to nas uratuje. Chodź, zabiorę cie na Atlantydę, na cudownie zatopiony ląd. Zaryzykuj, chociaż może zginiesz, ucieknijmy razem szybko stąd" śpiewa polski sobowtór wczesnego Vince Clarke'a, a Sebastian Sikora po 30 latach od powstania tamtej piosenki niejako uzupelnia: "Chyba nie boisz się, to jak lek na twój stres, włącz się teraz i bierz, odpłyń razem ze mną tam gdzie kończy się świat".

Szczęście to odwieczne pragnienie każdego człowieka, chociaż... mój wielki muzyczny autorytet Adam Nowak z Raz Dwa Trzy powiedział kiedyś: "niech ten poszukiwany Graal Szczęścia znajduje się gdzieś nieodkryty dla tych, którzy muszą go szukać. Szukając go można całe życie przeżyć nieszczęśliwie". Ale co znaczy sceptycyzm mistrza metafor, kiedy szczęście znajduje się na wyciągnięcie ręki? Konia z rzędem temu, kto by takim darem losu wzgardził. "To nie mój problem, bo wolny człowiek zawsze wolność swą docenia i kiedy robią już wszystko, by nie udało się, rzucając kłody pod nogi, każą żyć z dnia na dzień, to z każdą chwilą agonii silniejszym staję się" dodaje Sebastian Sikora jakby na potwierdzenie powszechnie znanej mądrości: co cię nie zabije, to cię wzmocni.

"Całe życie wedle tego, o czym wszyscy głośno krzyczą.
Miałem iść wciąż przed siebie, by znaleźć rozdroże za tablicą
Tam kazano mi wybierać jedną z dróg niby bliższą,
Podążać za nią każdy grosz skrzętnie licząc.

Jak dobrze wspaniale tak szybko się zorientowałem,
Że wszystko, co mówią to zwykła manipulacja.
Wbrew temu co krzyczeli, skręciłem tam, gdzie chciałem.
Nie wybrałem żadnej z dróg, z których nigdy się nie wraca

I kiedy robią już wszystko, by nie udało się,
Rzucając kłody pod nogi, każą żyć z dnia na dzień,
To z każdą chwilą agonii silniejszym staję się"
Rumore - Paradygmat


Z operatorem Bartoszem Korczem w Cavatina Non-profit Studio
"Royal Blood, Arctic Monkeys, Nirvana, Guns n' Roses, Catfish and the Bottleman, Coma - tego najwięcej słuchamy, a przynajmniej słuchaliśmy często, w trakcie powstawania płyty. Dla mnie największą inspiracją, jeśli chodzi o gitarę jest Slash i jego prostota" - mówi Sebastian Sikora - gitara i wokal. Zespół współtworzą Konrad Sowa - bas i Adam Pudełko - perkusja. I rzeczywiście wraz ze zwiększającym się procentem optymizmu w treści kolejno pojawiających się na tej płycie utworów, inspiracje Nirvaną są coraz mniej słyszalne, a do głosu wyraźnie zaczynają dochodzić brzmienia Royal Blood i Arctic Monkeys, co doskonale słychać właśnie w przytoczonym przeze mnie powyżej "Paradygmacie" i choć - nie ukrywam - współczesny brytyjski rock oparty na muzyce zwanej indie, to kompletnie nie moja bajka, to - trzymając się samej definicji paradygmatu, teorii i pojęć tworzących go raczej się nie kwestionuje, a słowa: "Jak dobrze, wspaniale tak szybko się zorientowałem, że wszystko, co mówią to zwykła manipulacja" każą mi wierzyć, że tym razem nasz odrodzony bohater dokładnie już wie, co zrobić (albo raczej czego nie robić), by uniknąć kolejnej pokusy życia w zakłamaniu i niczym Colin Farell w "Pamięci absolutnej" będzie potrafił krzyknąć w bezdenną czeluść ciemnej strony mocy: nie pamiętam kim byłem, ale wiem kim jestem!


"Jeszcze nigdy nie byliśmy tak samotni w otchłani naszych umysłów, gdzie należymy.
Oddzielne drogi, proste kłamstwa... zawsze inni modlimy się tylko... modlimy się tylko za dom.
Nad naszymi głowami, gdzie nie potrafimy iść, możemy znaleźć nasz dom.
Spójrz w moje oczy, zawsze pełne łez. Nieprzespane noce. Życie bez marzeń .
Czuję, że nie jesteśmy już takimi, jakimi byliśmy kiedyś".
Rumore - Twilight Years


Przepiękny "Twilight Years" zauroczył mnie i pochłonął bez reszty. Cudownie ascetyczna w swej formie, akustyczna kołysanka, w której słychać echa tego wszystkiego, co najdelikatniejsze na przestrzeni ostatnich 50 lat narodziło się w głowach największych mistrzów rocka począwszy od subtelności "Fluff" z repertuaru Black Sabbath, poprzez hipnotyzujący "Hey You" grupy Pink Floyd, a skończywszy na akustycznej wersji nieśmiertelnego "Under The Bridge" Red Hot Chili Peppers. To kameralne dzieło sztuki - podobnie jak cała debiutancka płyta grupy Rumore - zostało zarejestrowane za pierwszym podejściem, dzięki czemu jego brzmienie charakteryzuje się tak bardzo istotną w muzyce rockowej szczerością. Rock bardzo dziś potrzebuje entuzjazmu młodych. Istnieje wprawdzie wiele świetnych kapel, w których możemy doszukać się niezliczonych zastępów znakomitych dojrzałych artystów, z czego należy się cieszyć, bo przecież młode talenty potrzebują muzycznych autorytetów, ale... to przede wszystkim młodzi powinni grać rocka, bo tylko wtedy zaistnieje realna szansa na odrodzenie się tych wszystkich subkultur, bez których nie sposób sobie wyobrazić ani kolejnego rockowego bumu, ani powrotu tego gatunku do wielkich stacji radiowych.

W KWARTstudio - Studio Produkcji Dźwiękowych
Czym dzisiaj byłby zespół TSA? Gdzie byłaby dzis grupa Dezerter? Czy zaistniałby kiedykolwiek fenomen Republiki? Czy mielibyśmy dziś rockowe legendy, gdyby nie tysiące ich rówieśników, którzy w latach 80-tych jeździli za nimi po całej Polsce? Dlatego takie zespoły jak Rumore to nie tylko nasz narodowy majątek, ale też i obowiązek. To właśnie uzdolnieni młodzi kompozytorzy i autorzy niepospolitych metafor mają realne szanse nie tylko na odrodzenie rocka jako gatunku ginącego, ale przede wszystkim na chociaż chwilowe oderwanie swych rówieśników od zakłamujących rzeczywistość i manipulujących ich umysłami cyfrowych zabawek. Bo przecież... wszystko tak szybko przemija, wszystko umiera zawczasu, to tylko parę zdjęć razem, kilka pocałunków w deszczu, trochę okruchów na stole, kilka chwil w jednym łóżku... Zostawiam was z tym niezbyt wesołym, ale jakże ważnym przesłaniem tytułowego i zarazem ostatniego utworu tego bardzo ciekawego albumu, który po niedawno recenzowanym przeze mnie koncepcyjnym krążku Człowiek za dużo myślący wrocławskiego zespołu Katedra jest kolejną ważną "cegiełką" w budowaniu nadziei, że zanim przyjmiemy do wiadomości kolejną wykreowaną przez media wiadomość lub ulegniemy czarowi kolejnego atrakcyjnego kredytu bankowego, zadamy sobie najpierw kilka ważnych pytań, aby nie mieć potem zbyt mało siebie w sobie, a przed zaśnięciem nie liczyć swych grzechów, jak owieczek...


"Przed brakiem słów obawa, za mało pomysłów w głowie.
Szósta niedopita kawa, poplamiony stos papierów,
Mała lampka i firanka nadgryziona brakiem czasu,
Wszystko tak szybko przemija, wszystko umiera zawczasu
To tylko parę zdjęć razem, kilka pocałunków w deszczu,
Trochę okruchów na stole, kilka chwil w jednym łóżku.
Dwa słowa, dziewięć liter - mówię, kiedy mam wypite,
Moje serce wciąż rozbite, szukam prawdy dni nie liczę
Przed brakiem sił obawa, za mało mam siebie w sobie,
Siódma niedopita kawa, pusta paczka papierosów,
Mała szklanka i zapałka połamana bez hałasu.
Bukiety suchych róż, akwarium ze szklanym dnem,
Napełniasz nimi je, a przecież dobrze wiesz..."
 Rumore – Czasoprzestrzeń

piątek, 4 stycznia 2019

9 stycznia w toruńskim HRP Pamela zagrają Śląska Grupa Bluesowa i Pokój Numer 3

W środę, 9.01.2019, inaugurujemy nowy rok koncertowy. W Hard Rock Pubie Pamela wystąpi Śląska Grupa Bluesowa. Wieczór otworzy formacja Pokój Numer 3. Koncert jest biletowany. Wydarzenie rozpocznie się o godzinie 19:00. ILOŚĆ BILETÓW JEST ŚCIŚLE LIMITOWANA. Wejściówki w cenie: 30 zł (przedsprzedaż do 8.01.2019), 40 zł (w dniu koncertu). Bilety można kupić w Hard Rock Pubie Pamela (Toruń, ul. Legionów 36). Można je również zarezerwować pisząc na adres mailowy hrppamela@gmail.com i po uprzedniej wpłacie na konto odebrać przed koncertem


czwartek, 3 stycznia 2019

Rok 2018 na Muzycznej Podróży - klikając w linki poszczególnych wydarzeń, można się z nimi zapoznać szczegółowo

Rok 2018 to nie tylko 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości po 123 latach zaborów, co bezsprzecznie było dla mnie najważniejszym wydarzeniem ostatnich 12 miesięcy. To także zdecydowanie najbardziej przełomowy czas w mojej 9-letniej już Muzycznej Podróży. W skutek przeróżnych burz, turbulencji i innych nieprzewidzianych wichrów losu, we wrześniu nieoczekiwanie pojawiłem się na Ojczystej Ziemi i niemal natychmiast zbombardowany zostałem pytaniami: "co z listą Polisz Czart?". Aby uspokoić wszystkich (a okazuje się, że jest ich ku mej uciesze całkiem spore grono) oddanych jej fanów i sympatyków, od razu odpowiadam: trwają aktualnie szczegółowe rozmowy i działania, aby na falach Radia WNET Wasza/nasza ulubiona lista przebojów pojawiła się ponownie tak szybko, jak to tylko będzie możliwe.


Jak powszechnie wiadomo, Radio WNET koncesję na nadawanie w eterze 87,8 w Warszawie i 95,2 w Krakowie otrzymało od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji we wrześniu minionego roku i trudno oczekiwać, że od razu ruszy pełną parą z wszystkimi programami, do których w ostatnim czasie nas przyzwyczaiło. Przerwa w nadawaniu Listy Polisz Czart, jaka nastąpiła w kwietniu tuż po emisji 47 Notowania podyktowana została pierwotnie naszym, czyli Tomasza Wybranowskiego i moim majowym wyjazdem radiowym na malownicze Podlasie, skąd przez kilka dni nadawaliśmy pełne zapachu dzikiego lasu oraz gwaru zaproszonych gości programy poświęcone problemom regionu, a zwłaszcza Puszczy Białowieskiej, a także... lokalnej muzyce rockowej! To właśnie tam gościłem na żywo zasłużone dla tego terenu jak i programu Polisz Czart zespoły.

Grupa Twinpix z Suwałk
1 maja powitaliśmy grupę Twinpix z Suwałk - autorów jedynego podlaskiego numeru 1 w historii naszej Listy wywalczonego przed kilku laty brawurowo wykonanym coverem nieśmiertelnego hitu Andy Williamsa "Music Watch Girls By". Zespół przybył na nasze spotkanie do miejscowości Topiło w pełnym składzie: lider Jacek Racis - gitara i wokal, Zbyszek Radziwiłowicz - bas i Grzegorz Kador - perkusja, a z WNET-owego głośnika obok największego przeboju muzyków z Suwałk popłynęły także ich mniej utytułowane utwory: "Never Forever", "All The Money Is Mine" oraz "How Do You Feel".


Nazajutrz - 2 maja zaprosiłem do Hajnówki przedstawicieli aż dwóch podlaskich bandów: znakomitej i wciąż jeszcze zbyt mało znanej (co szybko trzeba zmienić) białostockiej kapeli o intrygującej nazwie Mniej Więcej oraz dwóch założycieli miejscowej legendy sceny punkowej - Błękitnego Nosorożca z Hajnówki. Z ramienia grupy Mniej Więcej przybył Wojtek Herbreder - wokalista i autor tekstów, a słuchacze mieli okazję wysłuchać między innymi znanych już z propozycji Polisz Czart piosenek grupy: "Byle do przodu" i "Wyrwany ze snu". Przy okazji przypomnę, że w skład zespołu Mniej Więcej obok Wojtka wchodzą także: Rafał Mierzejewski - gitara, Paweł Wigda - gitara, Piotr Tokajuk - perkusja i Paweł Kwiatkowski - bas.

Muzycy Błękitnego Nosorożca (pierwszy i ostatni od lewej) oraz grupy Mniej Więcej (drugi z lewej) wraz z prowadzącymi


Dwie trzecie składu Błękitnego Nosorożca jakie przybyło do naszego radiowego stanowiska usytuowanego pod Urzędem Miejskim w Hajnówce to panowie ukrywający się pod ksywami Klaudi - bas i perkusista Rakoś (załogę uzupełnia Wojcia (gitara i wokal), którego w tym dniu z nami nie było), czyli ekipa, pamiętająca jeszcze początek lat 90-tych i tak wczesne nagrania zespołu jak: "Jak Być Człowiekiem", "Klęcząc", "Niewolnicy Życia" i "Powiedz Dlaczego", które po ponad 20 latach znów dzięki Radiu WNET ożyły, a tuż po nich znakomite kawałki z końca dekady lat 90' - "Kamień"...


... i będący wówczas na czasie numer zatytułowany "Polska gola", którego próbowałem dwa tygodnie później przeforsować na radiowego jingla z okazji zbliżających się właśnie Mistrzostw Świata w piłce nożnej, o których potem jak najszybciej wraz z naszymi piłkarzami chcieliśmy zapomnieć. Zwieńczeniem tego radiowego punkowego pogowania były nagrania formacji sprzed ośmiu lat zatytułowane: "Barykady", "Partie", "Fallen Fallen Babilon", "Pierwszy raz" i "Serce", a na sam koniec spotkania kompletnie zaskakujące nagranie "Piosenka o miłości", które stylistycznie dość mocno odbiega od nurtu, do jakiego Błękitny Nosorożec przyzwyczaił swoich fanów od początku swojego istnienia.

Divine Weep
3 maja - w święto majowej Konstytucji w samym sercu Puszczy Białowieskiej - siedzibie Białowieskiego Parku Narodowego wraz z Tomaszem Wybranowskim oraz realizatorem Karolem Smykiem zasiedliśmy, aby porozmawiać z Dyrektorem Parku Narodowego o problemach tej unikalnej w skali Europy puszczy, natomiast ja cały w stresie oczekiwałem w tym czasie na opóźniający się przyjazd  białostockiej metalowej kapeli Divine Weep, której przybycie udało nam się "złapać" na żywo podczas jednego z naszych wejść antenowych.


Muzycy przyjechali nie tylko w niemal pełnym składzie, ale przywieźli ze sobą swojego charyzmatycznego managera Pawła Kowalewskiego. Rozmowę przeplatała muzyka, w tym "Age of the Immortal" i "Łzy wieków" nagrane jeszcze z poprzednim wokalistą Igorem Tarasewiczem oraz "Austere Obscurity" zrealizowany już z Mateuszem Drzewiczem. Oprócz Mateusza w zespole grają: Bartosz Kosacki - gitara, Dariusz Moroz - gitara, Janusz Grabowski - bas oraz Dariusz Karpiesiuk - perkusja.

Paweł Oziabło (Oddział Zamknięty)
Na koniec naszego pobytu na Podlasiu - 4 maja - odwiedziliśmy agroturystyczne gospodarstwo pana Jerzego Smoktunowicza, z którego wyemitowany został ostatni program naszego czterodniowego cyklu, a gościem muzycznym tym razem był znakomity gitarzysta Oddziału Zamkniętego Paweł Oziabło znany także z takich projektów jak współtworzony wraz z Piotrem Oziabło, Dariuszem Morozem, Jackiem Borowym i Michałem Niebieskim zespół My Legend, oraz symfoniczno-metalowy Kingdom Waves, a przede wszystkim współtworzony wraz z dawnym muzykiem Divine Weep Kamilem Budzińskim - Acoustic Works, z repertuaru którego wysłuchaliśmy min. kultowego "Silent Hill" oraz "Idąc samotnie".

Ania i Tomasz Piątkowscy z UK
W dziedzinie publikacji mijający rok podobnie jak poprzedni przyniósł Muzycznej Podróży garść kolejnych wywiadów i recenzji oraz reportaży pisanych przeze mnie oraz wielu zaproszonych przeze mnie do współpracy autorów, z których w tym miejscu pragnę wymienić kilka najbardziej wiodących nazwisk: Kamila Kilian, Łukasz Orwat, Antoni Malewski, Mateusz Augustyniak, Fryderyk Nguen, Tomasz Wybranowski, Agnieszka Sroczyńska, Maria Duszka, Sławomir Rybka, Andrzej Tadeusz Serdeczny...


...Krzysztof Szewczyk i Bartosz Bukowski oraz... absolutnie moje największe odkrycie ostatnich miesięcy i zarazem najbardziej brawurowy dziennikarski debiut 2018 roku, czyli Anna i Tomasz Piątkowscy wraz ze swoim rewelacyjnym blogiem MuzykTomaniA, którego profesjonalizm i poruszana na jego łamach tematyka budzi mój ogromny szacunek i jest - jak sądzę - jedynie niewielką próbką możliwości tej sympatycznej pary, jakie wszyscy ujrzymy w roku 2019. To dzięki wspólnej pracy wszystkich wyżej wymienionych Autorów Muzyczna Podróż zbliża się wielkimi krokami do... miliona dwustu tysięcy odwiedzin! Na tę liczbę jak zawsze składa się również ogromna praca niezliczonej ilości znakomitych fotografów, o których zawsze pamiętam i którym tradycyjnie składam w tym miejscu gorące podziękowania.

Kamila Kilian - Dziennikarz Muzyczny Roku 2018
Zwyczajem ostatnich trzech lat także i dziś mam zaszczyt ogłosić, że w mojej subiektywnej ocenie dziennikarzem muzycznym mijającego roku została tym razem... Kamila Kilian - młoda fanka heavy metalowego łojenia, której 215 postów (z których kilka pojawiło się także na Muzycznej Podróży) na blogu RocKamila budzi należny respekt i nieskrywany podziw tym bardziej, że kiedy poznałem tę sympatyczną 20-latkę, na moje wielokrotne próby namawiania jej do pisania o muzyce uparcie odpowiadała "Nie! Nie nadaję się do pisania." Dziś Kamila jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w polskim światku metalowym, czego z serca jej gratuluję. Przypomnę, że Kamila Kilian mieszka w Łazach. Przyszła na świat 22 września 1996 roku w Koszalinie. Jej hobby to fotografia, zwierzęta, traktory, a przede wszystkim muzyka. Od czterech lat jest też wolontariuszką w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Koszalinie. Jej miłość do traktorów pojawiła się na Zlocie Traktorów i Maszyn Rolniczych w Łazach, a muzyka jest z nią od zawsze. Rocka słucha od podstawówki. W gimnazjum zaczęła uczestniczyć w koncertach i poznawać nowe zespoły. Prowadzi grupę na Facebooku "Koncerty Koszalin Słupsk Gdańsk Gdynia Miastko Pomorze PL" Blisko dwa lata temu postanowiła spopularyzować swoje zaprzyjaźnione zespoły w propozycjach do Listy Przebojów Polisz Czart, której jest oddaną fanką. Słucha różnych gatunków metalu i ciągle poznaje nowe kapele. Zbiera płyty, kostki do gitary, pałki i bilety koncertowe oraz playlisty z autografami. Na koncertach uwielbia się dobrze bawić, headbanging, pogo i darcie się razem z wokalistą uwalnia ją od codziennych problemów. Jest zdeklarowaną fanką brytyjskiej Metasomy.


Wszystkim nowym Czytelnikom Muzycznej Podróży pozwolę sobie przy tej okazji przypomnieć, że dziennikarzem muzycznym pierwszej edycji tego subiektywnego konkursu sprzed trzech lat został znakomity autor tekstów, fotograf i operator filmowy portalu Polski Wzrok z Bedford - Marek Jamroz, przed dwoma laty palmę pierwszeństwa otrzymał niestrudzony od wielu lat kronikarz polskiego rock and rolla - Antoni Malewski z Tomaszowa Mazowieckiego, natomiast rok temu bezapelacyjnie zwyciężył mój radiowy kolega - dziennikarz irlandzkiego NEAR FM oraz polskiego Radia WNET Tomasz Wybranowski. Na koniec jak zawsze wszystkim wymienionym i niewymienionym Osobowościom współtworzącym dzieło pod nazwą Muzyczna Podróż, a przede wszystkim jej stałym i okazjonalnym Czytelnikom życzę samych sukcesów w 2019 roku!

Organek zwycięzcą 40 Notowania Polisz Czart
Z muzykami katowickiej formacji Loa Karma rozmawia Kamila Kilian
39 Notowanie Listy Polskich Przebojów WNET Polisz Czart - komentarz
Klub Zdesperowanych Romantyków zwycięzcą 39 Notowania Polisz Czart
38 Notowanie Listy Polskich Przebojów WNET Polisz Czart - komentarz
Skołowani zwycięzcą 39 Notowania Polisz Czart 

Luty
42 Notowanie Listy Polskich Przebojów WNET Polisz Czart - komentarz
Strachy Na Lachy zwycięzcą 42 Notowania Polisz Czart
Złota 50-ka Polisz Czart na antenie irlandzkiego NEAR FM 2015 - 2017
41 Notowanie Listy Polskich Przebojów WNET Polisz Czart - komentarz
Hey zwycięzcą 41 Notowania Polisz Czart
Mateusz Augustyniak zrecenzował EP Transparent Human Creatures - Amnesia
Z gitarzystą Materii Tadeuszem Piesiakiem rozmawia Kamila Kilian

Marzec
Fryderyk Nguyen przypomniał album Gienek Loska Band - Hazardzista
Tomasz Wybranowski rozprawił się z mitami na temat pewnego symbolu
Tomasz Wybranowski i przepremierowo fragment jego powieści „Zdychanie głupca”
45 Notowanie Listy Polskich Przebojów WNET Polisz Czart - komentarz
Hey zwycięzcą 45 Notowania Polisz Czart
44 Notowanie Listy Polskich Przebojów WNET Polisz Czart - komentarz
Lubelska Federacja Bardów zwycięzcą 44 Notowania Polisz Czart
43 Notowanie Listy Polskich Przebojów WNET Polisz Czart - komentarz
Janusz Radek zwycięzcą 43 Notowania Polisz Czart
Muzyczna Podróż zaliczyła milionową wizytę!
Rozmawiałem z moralnym zwycięzcą preeliminacji do Eurowizji - duetem Happy Prince
Chris Salewicz przypomniał album Katy Carr - Polonia
W marcu 2018 Muzyczna Podróż odnotowała ponad 56,5 tysiąca odwiedzin!

Kwiecień
Z liderem Trzeciego Oddechu Kaczuchy Andrzejem Janeczko rozmawiała Maria Duszka
Wraz z Tomkiem Piątkowskim rozmawialiśmy z Grzegorzem Kupczykiem
Łukasz Orwat pochylił się nad istotą kobiecości
Z Antoniną Krzysztoń rozmawiała Agnieszka Sroczyńska
Z muzykami grupy Męczenie Owiec rozmawiała Kamila Kilian
47 Notowanie Listy Polskich Przebojów WNET Polisz Czart - komentarz
Hey zwycięzcą 47 Notowania Polisz Czart
Z założycielem zespołu Małe Kino Jarkiem Kąkolem rozmawiała Agnieszka Sroczyńska
Łukasz Orwat rozprawił się z niezrozumieniem postaci Wertera
Andrzej Tadeusz Serdeczny - sylwetka artysty
Tym razem Bartosz Bukowski pochylił się nad istotą kobiecości 
Bartosz Bukowski odnalazł największy szkolny autorytet 
Łukasza Orwata refleksje nad współczesną duchowością
Rozmawiałem z Janem Kondrakiem z Lubelskiej Federacji Bardów
Maria Duszka przedstawiła postać znanego radiowca Piotra Spottka.
Bartosz Bukowski jako pierwszy odkrył dzieki komu istnieje Świat
Bartosz Bukowski udowadnia, że... pięknie jest zakwitnąć.
46 Notowanie Listy Polskich Przebojów WNET Polisz Czart - komentarz
X Projekt zwycięzcą 46 Notowania Polisz Czart
Wraz z Tomkiem Piątkowskim rozmawialiśmy z muzykami Lubelskiej Federacji Bardów
Łukasza Orwata studium o Golemie
Andrzej Tadeusz Serdeczny - Wizyta u Kręgarza 
Prima Aprilis z wykorzystaniem Bono i Agnieszki Chylińskiej 

Maj
Łukasz Orwat nad grobem Gerharda von Kügelgena
Łukasza Orwata rozmyślania nad rozwiązłością
Wraz z Tomkiem Piątkowskim rozmawialiśmy z Piotrem Selimem i Markiem Andrzejewskim 
Bartosz Bukowski uczcił swoją 40-tkę 
Krzysztof Szewczyk o Leszku Szpiglu 
Z bardem Andrzejem Wawrzyniakiem rozmawiała Maria Duszka 
60. Urodziny Grzegorza Stróżniaka 

Czerwiec
Polish International Musicmakers Hall of Fame w Londynie po raz pierwszy
Antoni Malewski - Epitafium na śmierć Marka Karewicza 
Łukasz Orwat wyjaśnił zawiłe tajemnice Kalendarza Majów 
Antoni Malewski przywołał postać niedawno zmarłego Romana Kłosowskiego 
Łukasz Orwat dotknął tematu homoseksualizmu na przestrzeni dziejów 

Lipiec
Przywołałem postać przedwcześnie zmarłej Kory
Z Darkiem Maleo Malejonkiem rozmawiali Anna i Tomasz Piątkowscy
Z Pawłem Sitnickim z zespołu Koios rozmawiała Kamila Kilian
Antoni Malewski - Ostatnia droga Marka Karewicza
Łukasza Orwata rozważania o zaniku czytelnictwa
Łukasz Orwat - Vimany, Nefilim i przybysze z innych planet
Łukasza Orwata przemyśleń kilka o Atlantydzie

sierpień
Tomasz Wybranowski wspomniał postać Marka Karewicza
Anna Piątkowska zrecenzowała EP grupy Rosen

wrzesień
Zrecenzowałem płytę Anny Mysłajek - Pamięć Psa
Z muzykami zespołu Thetragon rozmawiał Tomasz Piątkowski
Łukasz Orwat - "Urizen Stwarzający Świat" 

październik
Rozmawiałem z Przemkiem "Sledziuhą" Śledziem
Antoni Malewski - Wojtek Korda

Listopad
Zrecenzowałem album Katedry - Człowiek za dużo myślący
11.11 o godz. 11:11 Radio WNET rozpoczęło nadawanie na  87,8 FM Warszawa i 95,2 Kraków
Myśli autora tekstów, kompozytora i wokalisty Staszka Głowacza spisała Maria Duszka

Grudzień
Rozmawiałem z Anią Bieryt i Piotrem Bierytem - muzykami grupy Sachiel
Opowieść Wigilijna Sławomira Rybki
Tomasza Wybranowskiego Dzień z Republiką w Radiu WNET
Zrecenzowałem album grupy Marry No Wane - Rozdział pierwszy 
Bartosz Bukowski o... zderzeniu marzeń z tirem
Bartosz Bukowski o... Drodze 
9 grudnia Katedra zagrała w Warszawie - Radio WNET transmitowało na żywo

19 stycznia w ramach londyńskiego Camden Rocks wystąpi zdobywca 3 miejsca w 31 Notowaniu Polisz Czart znakomita polsko-brytyjska formacja z Londynu - Bad Solution!


W dniach 26 i 27 stycznia w Enfield odbędzie się I Polonijny Przegląd Kolęd i Pastorałek Londyn 2019