Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mirosław Czyżykiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mirosław Czyżykiewicz. Pokaż wszystkie posty
piątek, 5 października 2018
niedziela, 7 lutego 2016
wtorek, 15 lutego 2011
Mirosław Czyżykiewicz – Ave (Polska) 1999 (Wizjer nr 60)
„Kiedy cię spotkam co ci powiem?
Że byłaś światłem moim Bogiem.
Że szmat już drogi przemierzyłem
i byłaś wszędzie tam gdzie byłem.
Odległą gwiazdą w sztolni nocy,
Zachodem słońca snem proroczym,
Przestrzenią serca której strzegłem
Jak oka w głowie dla tej jednej
Mądrej i pięknej ludzkim prawem…
Że byłaś światłem moim Bogiem.
Że szmat już drogi przemierzyłem
i byłaś wszędzie tam gdzie byłem.
Odległą gwiazdą w sztolni nocy,
Zachodem słońca snem proroczym,
Przestrzenią serca której strzegłem
Jak oka w głowie dla tej jednej
Mądrej i pięknej ludzkim prawem…
Ave”
Pewna kobieta zapytana o to czy przeżyła wielką miłość odpowiedziała pytaniem: „A co to jest miłość?” Tak wiele dziś osób przyznaje, że potrzebuje czułości i ciepła, ale jednocześnie gdy już to wszystko znajduje, zaczyna czuć lęk przed utratą swojej niezależności. Doprowadzone do granic absurdu poczucie wolności wielu ludziom zatarło granicę pomiędzy słowami „samostanowienie” i „samotność”. Łatwość nawiązywania kontaktów jaką przyniósł internet i anonse towarzyskie, wykreowały coraz częściej spotykany gatunek łowcy, którego celem nie jest stały związek, a jedynie fizyczne doznania. Wiele z kobiet znalazło się w sytuacjach, w których nie będąc już (lub jeszcze) kochanymi, zdążyło stać się zabawkami zmieniającymi właścicieli. Zdarza się też i odwrotnie. Niepoprawni romantycy stają się narzędziami w rękach bezwzględnych kobiet, których wyrachowanie i bezduszny materializm bardzo często kryją się w niezwykle atrakcyjnym „opakowaniu”. Czym zatem jest prawdziwa miłość i czy w ogóle coś takiego istnieje?
Mirosław Czyżykiewicz posiada głos, którego barwa doprowadza kobiety do stanu wrzenia. „Ave (Inspira)” to męski rozrachunek z przeszłością. Pieśniarz używając słowa „Ave” zamiast, dokonał zabiegu celowego. W przeszłości zwrot ten był zarezerwowany jedynie dla osób boskich. Tym słowem legiony rzymskie pozdrawiały Cezara, a chrześcijanie oddawali cześć Matce Jezusa. Pozdrowieniem „Ave” Czyżykiewicz przywraca kobietę na piedestał, czyniąc miłość nieskalaną i świętą. Utopia?
Subskrybuj:
Posty (Atom)


