niedziela, 21 sierpnia 2016

Wiesław Kaczmarek rozmawia z Gwiazdami - Zespół Titanium wraz z nowym wokalistą Konstantinem Naumenko kręcił teledysk. Premiera 27 sierpnia!

Filip Gruca, Karol Mania i Wiesław Kaczmarek
Wiesław Kaczmarek. Dziennikarz niezależny/Dziennikarz Obywatelski. Mieszkam w niedużym mieście OSTRZESZÓW w Wielkopolsce. W naszej miejscowości i regionie bardzo dużo się dzieje w Kulturze/muzyka – malarstwo – poezja – fotografia – historia i inne. Ostatnio regularnie umieszczam artykuły w gazecie: Nasze Strony Ostrzeszowskie oraz w prasie regionalnej. W tej redakcji znajdują się dziennikarze, którzy chcą ze mną współpracować oraz drukować w swej ciekawej gazecie moje artykuły. Interesuje mnie głównie fotografia reporterska. Brałem udział w dwóch wystawach fotograficznych. Na przełomie Lutego/Marca 2016 planowana jest moja wystawa Fotografii w Ostrowie Wlkp/Galeria 33. Urodziłem się w 1953 roku. Moja młodość to Wrocław lata 1970/81. Spotkania, koncerty w Piwnicy Świdnickiej – Klubie dziennikarza – Szklanym Pałacu / studenckim. Wspomnienia zespołów PAKT oraz ROMUALD & ROMAN, OSJAN, koncerty Cz. Niemena w Filharmonii  oraz sławny – Jazz nad Odrą. Tam też poznałem osobiście czołówkę gwiazd kina: B. Łazukę – K. Sienkiewicz – T. Rossa / podczas kręcenia filmu MOTOCROS. Czuję się wspaniale, młodo i chętnie rozmawiam z piosenkarzami, aktorami, ludźmi sztuki i fotografii. Jestem szczęśliwy i radosny.


fot. Wiesław Kaczmarek
Słoneczny czwartek 29 Czerwca 2016...

Karol Mania (fot. Wiesław Kaczmarek)
Podjeżdżam pod Ostrowski Dom Kultury. To tutaj na godzinę 10:00 zostałem zaproszony przez Karola Manię i Filipa Grucę do obserwowania i fotografowania najnowszego wideoklipu zespołu Titanium. Tu także poznam nowego wokalistę. Po rozstaniu z poprzednim do tej pory była to tajemnica zespołu. Byłem więc - oprócz ekipy kręcącej wideoklip i zespołu -  jedynym człowiekiem w kraju i za granicą, który jako pierwszy pozna tego człowieka. Umówiliśmy się wcześniej z Karolem, że jednak poczekamy z ogłaszaniem tego faktu w mediach. Pogoda dopisuje, co będzie szczególnie ważne w drugiej części dnia, kiedy to planowane są sceny, które będą kręcone na ulicach Ostrowa Wielkopolskiego oraz pożną porą w Ostrzeszowie na wzgórzu Bełczyna przy kamiennym stole - zegarze. Taki jest w skrócie plan dnia i praca do wykonania. Oczywiście znajdzie się też małe pół godziny na obiad. Wszystko wydaje się więc bardzo proste i wykonalne. Czas jednak pokaże, że tak całkiem proste to jednak nie jest. Powinienem wprawdzie wziąć pod uwagę wiele spraw, które mogą przeciągnąć czas realizacji. Mam przecież trochę doświadczenia w kręceniu seriali i wiem, że praktycznie nigdy nie było okazji w planowanym czasie zakończyć dzień kręcenia filmu według scenariusza. Czasami ten czas był przedłużony nawet aż o trzy godziny.

2 września Titanium zagra w Ostrowie Wielkopolskim
Scenariusz był też podczas kręceniu tego wideoklipu. Na razie jest przyjemnie i planowo. Trzeba wyładować sprzęt, instrumenty i wiele innych potrzebnych do realizacji elementów, w tym kamery i setki metrów kabli. Wykonuje tę pracę zespół Titanium oraz trzech panów od dźwięku i kamery. Instrumenty noszą wszyscy, nawet i mnie udało się troszeczkę pomóc. Podobają mi się słowa Karola i Grzesia: "Pamiętaj, ty masz być niewidoczny i tak wykonywać swą pracę, żebyśmy my nie odczuli, że jesteś! Dla nas to ważne, bo my musimy się skupić nad swoim zadaniem i nad atmosferą wideoklipu. Wkładamy w to ogrom serca i wiesz... nie możemy wchodzić na rozkojarzenia i nerwówkę". Ok, będę niewidocznym duchem, który jednak ma zamiar uchwycić atmosferę heavy metalu, jego piekielną silę, dymy z gitar i perkusji i to ulotne piękno muzyki oraz pokazać to na swoich fotografiach i w opisie. Po jakimś czasie na scenie pojawia się zorganizowany porządek wśród instrumentów, w tym gorąca perkusja w centrum planu i dużo techniki cyfrowej.

Filip Gruca (fot. Wiesław Kaczmarek)
Porywam na minutę rozmowy Filipa Grucę - perkusja

- Jaki jest plan dnia nagrywania teledysku?

Filip: Nagrywamy teledysk do nowej płyty z naszym nowym wokalistą, którego nazwisko trzymaliśmy to do tej pory w tajemnicy. Jesteś pierwszym oprócz nas, który dziś go pozna w naszym starym Domu Kultury w Ostrowie Wlkp. Plan? Właśnie rozstawiliśmy się na scenie i niedługo będziemy filmowali zespół. Następnie po południu przeniesiemy się na miasto, gdzie będziemy kręcić sceny z udziałem Primoza w Ostrowie i na obrzeżach miasta. Późno wieczorem - taką mam nadzieję - przeniesiemy się do Ostrzeszowa na nasze miejsce spotkań, czyli na Bałczynę. Jest tam kamienny zegar słoneczny, który mamy zamiar wykorzystać w tym wideoklipie. Na tę chwilę mogę powiedzieć, że teledysk na pewno będzie ciekawy i powiązany z tajemnicą uciekającego czasu.

fot. Wiesław Kaczmarek
fot. Wiesław Kaczmarek
Wracam na scenę... Jest możliwość planowych prób, bo mimo olbrzymiego doświadczenia muzyków Titanium są one jednak potrzebne. Praca kamerzystów oraz operatorów świateł, dymów i innych sprzętów z prawie aktorską grą muzyków musi iść równolegle i być skoordynowana. W jednym czasie musi być także zagrana muzyka, a zdarza się, że start zapisu materiału na dysku nie następuje we właściwym czasie i wtedy ujecie należy powtórzyć. Nikt nie denerwuje się, nie wykrzykuje, widać profesjonalizm całej ekipy. To pomaga. Muszę powiedzieć, że nie wszystko jest utrzymane sztywno ze scenariuszem. Pomagają wspólne rozmowy i wynikające z nich zmiany w ustawieniu muzyków w odniesieniu do kamer i świateł. Pojawiają się też inne, ciekawe pomysły muzyków do kręconej sceny, które są na bieżąco dyskutowane z ekipą realizatorską. Muszą być też przerwy na małą charakteryzację twarzy, ułożenie włosów, a nawet oddech. Pracują - i to mocno - ręce, nogi i praktycznie całe ciała muzyków. Aparatura też potrzebuje odpoczynku, zmiany oprogramowania i wyregulowania dźwięków płynących z kolumn.

fot. Wiesław Kaczmarek
A ja cóż... płynę, omijam kable i wszystko, co znajduje się na mojej drodze. Staram się robić to tak, żeby nie rzucać się w oczy muzykom. Uwijam się za kotarami, przebijam i szukam miejsc, gdzie dymu jest mniej, znikam oku kamery gdy filmuje z tzw. koła czy z góry jak z drona. Włażę na drabinę pamiętając o światłach, bo one nie są statyczne, a momentami płyną i rwą scenę. Uczę się też fotografii przy tym wideoklipie i to jest dla mnie duża szansa. Dlatego z tak wspaniałej dla mnie propozycji musiałem skorzystać. Przez lata dużo się już nauczyłem. Pomagali mi w tym Grześ Kosmala i Stasiu Kulawiak, ale też granie w serialach i podpatrywanie ekipy telewizyjnej, która kręci filmy dużo mi dało. Jak do tej pory moja niewidzialność się udaje i nikt nie zwraca na mnie uwagi. Powiedzieli mi potem, że praktycznie nie było mnie w ich patrzałkach. Jest nareszcie większa chwila na odpoczynek, którą chcę wykorzystać na rozmowę z kamerzystą ekipy .

 Piotr Adamowicz z prawej. Za Piotrem Dominik Czech (fot. W. Kaczmarek)
- Opowiedz o swej pracy?

Dominik Czech - operator kamery: Pracuję nie tylko przy teledyskach. Robię różne formy filmowe. Dzisiaj pracujemy z ostrowską grupą Titanium, którą znamy od dłuższego czasu, a wcześniej współpracowaliśmy już z Karolem przy teledyskach grupy Pathfinder, w której również gra. Nasza praca ogólnie mówiąc polega na zarejestrowaniu akcji według scenariusza. Dopuszczamy oczywiście zmiany. Moja praca jako operatora polega na przygotowaniu oświetlenia, rozłożeniu całego planu i przygotowaniu sprzętu do filmowania. Dzisiaj używam Canona jako kamery plus stabilizatora obrazu zwanego roninem, który ma trzy żyroskopy i zapewnia płynność obrazu. Na ulicach miasta wykorzystamy ten sam sprzęt dodatkowo używając statywów.

 Praca przy clipie Pathfindera z ekipą Domonika Czecha

- Czy tylko zajmujecie się teledyskami?

Konstantin Naumenko (fot. Wiesław Kaczmarek)
Dominik Czech: W tej chwili w większości tak. Sami byliśmy kiedyś muzykami. Ja grałem na perkusji a Piotr - reżyser grał na gitarze. Graliśmy w zespole heavy metalowym, więc doskonale rozumiemy klimat, który panuje i tutaj i wśród chłopaków. Wiemy jak ma wyglądać teledysk i jak go zmontować. Znamy się na tym, wiemy, czy ktoś popełnił błąd na gitarze, więc pomaga nam to podczas cięć i  montażu. I co najważniejsze, pasjonuje nas ta muzyka. Powiem tobie, że nie podjęlibyśmy się zrobienia teledysku disco polo, bo nie znamy się na tym. A tutaj wiemy dokładnie, czego oni od nas oczekują i przelewamy to na taśmę filmową. Ten teledysk jest robiony w ruchu, jego roboczy tytuł to "Czas" i my ten czas pokazujemy i pędzimy, przez co praktycznie nie ma statycznych obrazów i wszystko dzieje się w tej gonitwie przemijania czasu. Czasem faceci w skórach nabitych ćwiekami wydają się groźni, a są to wspaniali, zgrani ludzie, którzy potrafią się sprężyć i zrobić coś super ciekawego i jest to ich pasja.


Mija trochę czasu. Musimy się trochę posilić. Dalsze sceny kręcone będą na ulicach i obrzeżach miasta. Primoz - bohater teledysku będzie musiał trochę pobiegać na potrzeby filmu. Kondycję ma, więc chyba tak szybko nie zmęczy się, bo i powtórzyć na pewno coś będzie trzeba. Tak to już jest. Potem scena w autobusie - kupno biletu. Wszyscy i muzycy i ekipa są w świetnych humorach. Pogoda nadal jest dobra. Przyszedł czas na pożegnanie Ostrowa, bo trzeba jeszcze zdążyć na ostrzeszowską górę Bałczynę. Tam filmowany będzie kamienny stół z zegarem. Więcej na razie powiedzieć nie mogę. Będzie tajemniczo, mrocznie i głośno. Będzie to wspaniały i interesujący teledysk zespołu Titanium z nowym wokalistą Konstantinem Naumenko.

Primoz, Filip Gruca i Karol Mania (fot. Wiesław Kaczmarek)
Na koniec więc Primoz (to jego pseudonim).

fot. Wiesław Kaczmarek
- W jaki sposób się przedstawisz?

Primoz: Kurcze... mówią, że jestem ich mentorem, duszą towarzystwa i spirituality. Ponoć jestem też ich przewodnikiem po tym całym cyrku, który się dzieje. Mam zagrać główną rolę w tym teledysku i będę się spieszył na ich koncert. Poza tym jestem zawsze główną osobą, która zamyka koncerty wychodząc na scenę z tą flagą, z którą związana jest historia na pierwszej płycie. Wierzą we mnie, więc to zrobię. Dokonam tego. Sądzę, że będzie to takie podsumowanie naszej dwudziestoletniej znajomości.

Kończę ten wspaniały dla mnie dzień z Titanium. Dzień tak udany, że aż niewyobrażalny. Ciekawe doświadczenie i poznanie mądrych i utalentowanych ludzi. Dzień pełen niespodzianek i dzień niepowtarzalny. A co do teledysku... będzie super tajemniczy.




27 Sierpnia 2016 roku - premiera Teledysku!

Titanium:
Konstantin Naumenko - wokal
Jarek Bona - gitara
Filip Gruca - perkusja
Szymon "Saimon" Szydłowski - bas
Karol Mania - gitara

opowiedział: Wiesław Kaczmarek
zdjęcia: Wiesław Kaczmarek / Ostrzeszów

1 komentarz:

  1. Dzisiaj / 27 Sierpień 2016 r , .. PREMIERA Videoclipu / TITANIUM ... TITANIUM - Time Is Out ( Official Video).

    OdpowiedzUsuń