czwartek, 17 grudnia 2015

Wiesław Kaczmarek rozmawia z Gwiazdami: Agnieszka Kaczorowska i Kamil Kuroczko - Taniec nas kocha, a my taniec...

Wiesław Kaczmarek. Dziennikarz niezależny/Dziennikarz Obywatelski. Mieszkam w niedużym mieście OSTRZESZÓW w Wielkopolsce. W naszej miejscowości i regionie bardzo dużo się dzieje w Kulturze/muzyka – malarstwo – poezja – fotografia – historia i inne. Ostatnio regularnie umieszczam artykuły w gazecie: Nasze Strony Ostrzeszowskie oraz w prasie regionalnej. W tej redakcji znajdują się dziennikarze, którzy chcą ze mną współpracować oraz drukować w swej ciekawej gazecie moje artykuły. Interesuje mnie głównie fotografia reporterska. Brałem udział w dwóch wystawach fotograficznych. Na przełomie Lutego/Marca 2016 planowana jest moja wystawa Fotografii w Ostrowie Wlkp/Galeria 33. Urodziłem się w 1953 roku. Moja młodość to Wrocław lata 1970/81. Spotkania, koncerty w Piwnicy Świdnickiej – Klubie dziennikarza – Szklanym Pałacu / studenckim. Wspomnienia zespołów PAKT oraz ROMUALD & ROMAN, OSJAN, koncerty Cz. Niemena w Filharmonii  oraz sławny – Jazz nad Odrą. Tam też poznałem osobiście czołówkę gwiazd kina: B. Łazukę – K. Sienkiewicz – T. Rossa / podczas kręcenia filmu MOTOCROS. Czuję się wspaniale, młodo i chętnie rozmawiam z piosenkarzami, aktorami, ludźmi sztuki i fotografii. Jestem szczęśliwy i radosny.

Wywiad z panią Agnieszką Kaczorowską oraz Kamilem Kuroczko przeprowadziłem w czasie IX Ogólnopolskiego Turnieju Tańca Towarzyskiego - Kępno - 2015r . Specjalnie wybrałem się do Kępna bo wiem, że popularność pani Agnieszki jest duża. Jest nie tylko aktorką /serial Klan/ ale przede wszystkim tancerką z dużymi osiągnięciami /ostatnio tańczy: Taniec z Gwiazdami.

- Co było pierwsze - taniec czy aktorstwo? 

Agnieszka Kaczorowska: To było bardzo równolegle tak naprawdę. Mogłabym się dopatrywać różnic w miesiącach - chyba taniec. Wszystko zadziało się w tym samym momencie w przedszkolu. Zaczęłam chodzić na zajęcia taneczne i zaczęłam też grać w serialu Klan.

- Proszę więcej opowiedzieć naszym czytelnikom o pani tańcu, sukcesach i nagrodach w turniejach Tanecznych . Czy dzisiaj będzie pani tańczyć, czy prowadzić Turniej?

Agnieszka Kaczorowska: Tańczymy pokaz. Biedą dwa pokazy, dwa wyjścia. Jedno bardziej zabawne z przymrużeniem oka, wesołe i skoczne. Na bazie - charleston, quickstep, kawałek jive'a w klimacie mikołajkowym. Dzisiaj Mikołajki 6 grudnia, więc specjalnie na tę okazje przygotowaliśmy coś innego i kolorowego tanecznie. Natomiast drugi pokaz to taniec w oparciu o walca wiedeńskiego i jazz. Pokaz tego tańca nazwaliśmy Pożądanie. Jest on bardzo zmysłowy i seksualny w opozycji do pierwszego występu. Natomiast o moim tańcu... ja całe życie jeździłam na te turnieje i zdobywałam poszczególne klasy taneczne dochodząc do klasy - S w obu stylach tanecznych. Zdobyłam też mój wymarzony tytuł Mistrzostwo Świata, które było nadrzędnym celem i kiedy się to już udało, zaczęłam się kierować trochę w inną stronę tańca, bardziej artystyczną niż sportową.

- Gratuluję pani Agnieszko tego sukcesu.

Agnieszka Kaczorowska: Bardzo dziękuję .

- Rozmawiamy przed występami. Niedługo rozpocznie się turniej. Czy może poinformować nas pani o swych planach - jak sądzę - nadal tanecznych.

Agnieszka Kaczorowska: Oczywiście nadal w tańcu, bo nie wyobrażam sobie, żeby go w moim życiu nie było. Chciałabym nadal, żeby te dwie moje pasje - taniec i film, były nadal równolegle prowadzone. Teraz przede mną jest pewne wyzwanie aktorskie. Chciałabym bardziej rozwijać się aktorsko, ale też na pewno kolejne edycje Tańca z Gwiazdami. Coraz więcej obowiązków, ale to wszystko powiązane jest i tańcem i aktorstwem. Będzie więc się działo, a ja będę cały czas się rozwijać, bo najważniejsze jest dla mnie, aby iść do przodu. Co do roli w filmie, nie chciałabym mówić oficjalnie i odkrywać kart. Jest to trochę tajemnica i nie chciałabym zapeszyć. Prowadzę bloga i tam zawsze więcej piszę o sobie i planach, więc zainteresowanych do niego zapraszam. Wyprzedzę też pana pytanie. W Kępnie jestem, jesteśmy po raz pierwszy. Jadąc tutaj zobaczyłem Rynek, Kościół i piękny zbiornik wodny. Niestety, taka nasza dola, że tylko przejeżdżamy i mało mamy możliwości zwiedzenia.

- Dziękuję pani Agnieszko za rozmowę.

Drugą cześć rozmowy przeprowadzę z panem Kamilem Kuroczko, który tańczy z panią Agnieszką.
 
- Panie Kamilu, proszę zapoznać naszych czytelników ze swoimi sukcesami tanecznymi oraz przybliżyć nam wiedzę o pana początkach zainteresowania tańcem. Czy zaczął pan także tańczyć od dziecka?
.
Kamil Kuroczko: Jestem tancerzem. Pracujemy z Agnieszką w Tańcu z Gwiazdami od edycji Polsatowskich. U mnie spotkanie z tańcem zaczęło się trochę śmiesznie, trochę inaczej. Byłem sportowcem i grałem w koszykówkę. Pewnego razu przez przegrany zakład musiałem udać się na kurs tańca, na który wcale nie miałem chęci.

- Więc zadziałał przypadek ?

Kamil Kuroczko: Wie pan, ja nie wierzę w przypadki. Uważam, że tak pokierował mnie los, tak miało być. Poszedłem na te pierwsze zajęcia i spotkałem tam Dorotę Chwałkę, moją pierwszą nauczycielkę tańca i tak się zaczęła moja przygoda z tańcem. Zacząłem dosyć późno, bo jak słyszę, to wszyscy, albo większość tancerzy zaczyna już od przedszkola. U mnie naprawdę było to późno, bo w wieku 16 lat.

- Ale mając duży talent, nadgonił pan, a nawet jak sądzę, wielu zostawił w tyle.

Kamil Kuroczko: Myślę, że tak. Praca, przede wszystkim praca, bo przychodząc na salę, wiedziałem, co chcę robić i wiedziałem, po co tam przychodzę.

Dlatego tam przychodziłem i dawałem z siebie wszystko, nieraz aż do bólu. Patrząc na innych, wiedziałem ile muszę nadrobić! Taki szał był we mnie. Muszę, chcę i dokonam tego. Jak przypomnę sobie, wszystko to, co innym zajmowało np. trzy lata, ja robiłem w jeden rok. Wierzcie, że przychodziłem i wykonywałem cztery razy dłuższy trening od innych i dwa razy przygotowywałem się siłowo, kondycyjnie. Po prostu dosłownie katowałem się. Nie miałem wyjścia, musiałem to robić, żeby znaleźć się na tym miejscu oraz tej pozycji/klasie, w której jestem.

- Teraz tańczy pan z panią Agnieszką, a jakie były wcześniejsze sukcesy?

Kamil Kuroczko: Jestem finalistą mistrzostw Polski. Dodam też, że bardzo mało jest tancerzy, którzy łączą dziesięć tańców. Mam na myśli to, że tańczę tańce latynoamerykańskie i standardowe. Jest to dość ciężkie, bo poświęcić musimy dużo więcej czasu na treningi. A w środku jednak czuję, że ta dusza standardowca i łaciniarza jest we mnie, więc kontynuuję to ciągle i dalej jestem tancerzem turniejowym. Cały czas się rozwijam. Można mnie zobaczyć na turniejach. Dzień wcześniej wróciłem z Grand Prix, gdzie też znalazłem się w finale z moją partnerką - Czeszką Marketą Vitkovą, a dzisiaj z Agnieszką tańczę tutaj na turnieju tanecznym jako gwiazda zaproszona do tańca pokazowego i to też jest moje doświadczenie.

- Dziękuję bardzo za rozmowę, życzę sukcesów w Roku 2016 wam obojgu i być może do zobaczenia na Turnieju Tanecznym w Ostrzeszowie lub Kobyla Górze.

rozmawiał : Wiesław Kaczmarek/zdjęcia : Wiesław Kaczmarek /Ostrzeszów/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz