sobota, 10 października 2015

Wiesław Kaczmarek rozmawia z Gwiazdami: Kate Ryan - królowa muzyki pop zakończyła Dni Ziemi Ostrzeszowskiej 2015

Wiesław Kaczmarek. Dziennikarz niezależny/Dziennikarz Obywatelski. Mieszkam w niedużym mieście OSTRZESZÓW w Wielkopolsce. W naszej miejscowości i regionie bardzo dużo się dzieje w Kulturze/muzyka – malarstwo – poezja – fotografia – historia i inne. Ostatnio regularnie umieszczam artykuły w gazecie: Nasze Strony Ostrzeszowskie oraz w prasie regionalnej. W tej redakcji znajdują się dziennikarze, którzy chcą ze mną współpracować oraz drukować w swej ciekawej gazecie moje artykuły. Interesuje mnie głównie fotografia reporterska. Brałem udział w dwóch wystawach fotograficznych. Na przełomie Lutego/Marca 2016 planowana jest moja wystawa Fotografii w Ostrowie Wlkp/Galeria 33. Urodziłem się w 1953 roku. Moja młodość to Wrocław lata 1970/81. Spotkania, koncerty w Piwnicy Świdnickiej – Klubie dziennikarza – Szklanym Pałacu / studenckim. Wspomnienia zespołów PAKT oraz ROMUALD & ROMAN, OSJAN, koncerty Cz. Niemena w Filharmonii  oraz sławny – Jazz nad Odrą. Tam też poznałem osobiście czołówkę gwiazd kina: B. Łazukę – K. Sienkiewicz – T. Rossa / podczas kręcenia filmu MOTOCROS. Czuję się wspaniale, młodo i chętnie rozmawiam z piosenkarzami, aktorami, ludźmi sztuki i fotografii. Jestem szczęśliwy i radosny.



W ostatni dzień świętowania Dni Ziemi Ostrzeszowskiej zwieńczeniem imprezy był koncert flamandzkiej piosenkarki muzyki pop i eurodance, laureatki nagrody World Music Awards w kategorii Najlepiej Sprzedający się Artysta z Beneluxu za sprzedaż ponad 3,5 miliona płyt na całym świecie. Wspomnę, że krytycy muzyczni oraz fani Kate Ryan zastanawiają się, czy jest królową kiczu czy królową dance? Dla jednych osób jest synonimem kiczu i bezguścia, dla drugich autorką niezapomnianych przebojów dyskotekowych. To nic, że jej największe hity: "Désenchantée", "Libertine" czy "Ella, elle l'a" były tylko coverami Mylène Farmer czy France Gall. W wersji klubowej zyskały drugie życie, a Kate Ryan zapewniły czołowe miejsca na listach przebojów w wielu krajach, także w Polsce. Zapewne dużo osób wie, że Kate wielokrotnie odwiedzała nasz kraj. Występowała na różnych imprezach, można ją było także oglądać w programie "Jestem jaki jestem", który w TVN-ie prowadził Michał Wiśniewski. Wspominam o okresie tym nie bez przyczyny - patrząc na zdjęcia Kate od razu przypomina nam się Mandaryna lub Doda w swoim różowym okresie. Jednak najważniejsze jest, że jest lubiana i słuchamy jej melodyjnych i słodkich piosenek.


Domyślałem się też, że zainteresowanie koncertem gwiazdy będzie duże. I tak było. Postanowiłem więc starać się, żeby Kate zgodziła się na rozmowę, wywiad. Nie było to łatwe. Drodzy czytelnicy, dotarcie do gwiazdy nie jest proste. Otacza ją grono osób: od menadżera do nie wiadomo kogo, razem naliczyłem ich sześciu, a każdy udowadniał, że on jest ważny. Czego się jednak nie robi dla naszych przemiłych czytelników. Po ponad godzinnych rozmowach odpowiedź jest pozytywna. Zgoda na wywiad. Jest więc mały sukces. Ogromną pomoc uzyskałem ze strony pana Janusza Aleksandra Łaciny, nauczyciela j. angielskiego w Gimnazjum nr 1 w Ostrzeszowie. Pomagała nam również Martyna Bacik, utalentowana młoda piosenkarka i uczennica Gimnazjum nr 1. Powiem krótko, za całą udzieloną pomoc bardzo im dziękuję.

- Jak zaczęła się twoja przygoda z piosenką, muzyką, śpiewem?

- To było już dawno, bardzo dawno temu śpiewałam. Jednak moja kariera zaczęła się 15 lat temu w mojej starej szkole. Wierzcie, nie śpiewałam w takich programach jak IDOL czy VOICE, ponieważ nie istniały one w tamtym czasie. Miałam dużo szczęścia, że w moim otoczeniu znaleźli się ludzie, muzycy, którzy stwierdzili: „masz talent!”. Zasugerowali mi, że powinnam coś z tym zrobić, czyli kształcić się w muzyce i w szkoleniu głosu.


- Śpiewasz w języku francuskim i angielskim. Który język bardziej preferujesz do wykonywania swoich utworów?

- Wolę śpiewać po francusku. Sądzę, że mój głos lepiej brzmi po francusku, no i ten język jest taki romantyczny.

- Jakie piosenki dziś zaśpiewasz dla ostrzeszowskiej publiczności?

- Chcę zaśpiewać największe hity, które z pewnością publiczność pięknego Ostrzeszowa i  okolicznych miejscowości jak słyszałam już zna. Będą to piosenki z mojego starszego repertuaru i również z nowego, piosenki, które będąc w Polsce sama często słyszę i które są puszczane w waszych popularnych stacjach radiowych.

- Jaka jest twoja ulubiona piosenka, którą najbardziej lubisz śpiewać?

- Jedną z moich ulubionych piosenek jest „Voyage, voyage”, ponieważ ludzie szaleją na punkcie tej piosenki, a ta radość publiczności dostarcza mi takiego dobrego uczucia szczęścia. To naprawdę jest powód, dla którego kocham tę piosenkę.


- To nie jest twoja pierwsza wizyta w Polsce. Co sądzisz o naszym kraju, porównując go do zachodnioeuropejskich państw?

- Zwiedziłam dużo w Polsce. Prawie co tydzień jestem tutaj, a teraz około 70 proc. moich koncertów, mojego tournée tego lata jest organizowanych w waszym kraju. Nie mam zbyt dużo czasu, aby zwiedzać. Jak przyjeżdżam, to się przygotowuję, muszę trochę odpocząć, pospać itp. Być może więcej zwiedzę w przyszłości, jako osoba prywatna.

- Dobrze się czujesz tutaj? Co sądzisz o polskiej publiczności?

- Polska publiczność jest najlepsza. Sam zobaczysz, co będzie się działo. Za chwilę ujrzysz, jak oni potrafią świetnie się bawić. Postaram się o to. Dla mnie najlepsza jest właśnie publiczność polska i hiszpańska.

- A co robisz w wolnym czasie i czy w ogóle masz czas wolny dla siebie?

- Niestety nie mam dużo wolnego czasu. Robię normalne rzeczy jak każda kobieta. Sprzątam mój dom, prasuję, karmię moje koty. Widuję się i wychodzę odpocząć z przyjaciółmi, porozmawiać, czasami wychodzę też na drinka. Poza tym piszę muzykę i dużo śpię.


- Skąd czerpiesz inspiracje do komponowania muzyki i pisania tekstów piosenek?

- Zawsze mam przy sobie kartki papieru, długopis i mój dyktafon. Dużo rzeczy wokół mnie się dzieje, kiedy jestem na tournee. Zawsze je zapisuję jak również opisuję różne sytuacje, które mnie zauroczą. Są to zarówno dobre chwile czy sytuacje, jak i te złe, smutne. Powiem, że świat wokół mnie się kręci, a ja jestem w środku. Tak dużo rzeczy się wydarza, o których można napisać: życie, miłość, przyjaźń, rozstania, płacz.

- Dziękuję, że zechciałaś udzielić odpowiedzi na pytania. Dziękuję też za wspólne zdjęcia i serdecznie pozdrawiam życząc tylko sukcesów.

Koncert był wspaniały i godnie zakończył piękne Dni Ostrzeszowa, az naszej pięknej baszty wystrzeliło tysiące kolorowych strumieni fajerwerków. Cała moc kolorów...

rozmawiał :  Wiesław Kaczmarek .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz